Wielki powrót do polskiego klubu stał się faktem! To on dał awans do ekstraklasy

Podbeskidzie Bielsko-Biała to jeden z trzech klubów, który spadł do II ligi w sezonie 23/24. Od początku marca br. walki o utrzymanie podjął się Jarosław Skrobacz, który wcześniej wywalczył awanse z Ruchem Chorzów od II ligi do Ekstraklasy. Teraz trener złożył wniosek o rezygnację, a według najnowszych doniesień jest już znany jego następca w Podbeskidziu. To trener, który w rozgrywkach 19/20 wywalczył awans z tym zespołem do Ekstraklasy.

Po raz pierwszy od sezonu 07/08 Podbeskidzie Bielsko-Biała będzie występować na poziomie II ligi, czyli na ostatnim szczeblu w rozgrywkach centralnych. Poprzedni sezon na zapleczu Ekstraklasy był bardzo nieudany, ponieważ Podbeskidzie wygrało zaledwie cztery mecze i straciło ponad dziesięć punktów do bezpiecznej strefy. Sezon 23/24 na ławce Podbeskidzia zaczynał Grzegorz Mokry, a w połowie listopada zeszłego roku jego miejsce zajął Dariusz Marzec. Od 1 marca br. rozgrywki kończył Jarosław Skrobacz, który w ostatnim czasie pomógł Ruchowi Chorzów awansować z II ligi do Ekstraklasy.

Zobacz wideo Kibice ściągali buty, żeby Lewy im podpisał

Teraz Skrobacza już w klubie nie ma, ponieważ trener złożył rezygnację z pracy w Podbeskidziu ze względu na liczne nieporozumienia z prezesem Krzysztofem Przeradzkim. Niebawem ta rezygnacja ma zostać przyjęta. "Przeradzki chciał zakończyć współpracę z Pasjonatem Dankowice, gdzie od wielu lat Podbeskidzie wynajmuje część obiektu i trenuje. Dopiero po sprzeciwie Skrobacza odpuścił. Analogicznych sytuacji jest dużo więcej" - pisał portal bielsko.biala.pl.

Media podają już, kto będzie następcą Skrobacza w Podbeskidziu i kto podejmie się rywalizacji o awans do I ligi.

Wielki powrót do Podbeskidzia. To z tym trenerem klub awansował do Ekstraklasy

Z informacji portalu meczyki.pl wynika, że następcą Skrobacza w Podbeskidziu ma być Krzysztof Brede. To postać znana wśród kibiców tego klubu, ponieważ Brede prowadził Podbeskidzie w latach 2018-2020, a w sezonie 19/20 wywalczył awans do Ekstraklasy. Potem został zwolniony w grudniu 2020 r. po porażce 0:5 z Piastem Gliwice, a klub z Bielska-Białej starał się uniknąć spadku, zatrudniając Roberta Kasperczyka.

Obecnie Brede jest trenerem drugoligowej Chojniczanki, która przegrała 1:2 ze Stalą Stalowa Wola w półfinale baraży o I ligę.

"Brede podejmie się misji odbudowy Podbeskidzia. Po niedawnym spadku ekipa spróbuje wrócić na drugi poziom rozgrywkowy" - czytamy w artykule. Brede ma ważny kontrakt z Chojniczanką do czerwca przyszłego roku, ale jego następcą w Chojnicach ma zostać Piotr Kieruzel, aktualnie asystent Ryszarda Tarasiewicza w Kotwicy Kołobrzeg, który ma za sobą pracę m.in. z rezerwami Chojniczanki.

Poza prowadzeniem Chojniczanki w latach 2017-2018 i 2022-2024 Brede ma za sobą pracę jako asystent Bogusława Kaczmarka i Michała Probierza w Lechii Gdańsk w latach 2012-2014 oraz asystent Probierza i Ireneusza Mamrota w Jagiellonii Białystok od 2014 do 2017 r.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.