Bayer Leverkusen przystępował do finału Ligi Europy jako nowy mistrz Niemiec, a także z serią 51 spotkań bez porażki. Przez wielu był uznawany za zdecydowanego faworyta spotkania z Atalantą. Jednak drużyna Xabiego Alonso rozczarowała i po hat-tricku Ademoli Lookmana poległa 0:3. Dla włoskiej drużyny to pierwsze trofeum na arenie międzynarodowej. Jednym z bohaterów sezonu był także Giorgio Scalvini.
Scalvini miał być także jedną z ważniejszych postaci reprezentacji Włoch na mistrzostwach Europy. Niestety 20-latek może mówić o olbrzymim pechu. W niedzielę w ostatnim ligowym meczu z Fiorentiną nabawił się poważnej kontuzji, która wykluczy go z udziału na turnieju w Niemczech oraz w jesiennych meczach Atalanty.
Jak donoszą media, obrońca zerwał więzadło i uraz wyklucza go z gry do końca roku. To oznacza, że młody stoper nie pojedzie na mistrzostwa, choć znalazł się na wstępnej liście powołanej przez selekcjonera kadry włoskiej. Wieści o kontuzji kolana potwierdził także Fabrizio Romano.
Scalvini ma za sobą udany sezon. Łącznie w barwach Atalanty rozegrał 44 mecze, zdobył dwie bramki i zanotował trzy asysty. Sięgnął także po zwycięstwo w Lidze Europy, co jest jego największym osiągnięciem w dotychczasowej karierze. Włochów nie omija pech przed tegorocznym turniejem. Wcześniej kontuzji pachwiny nabawił się Francesco Acerbi i on także nie pojedzie do Niemiec.
Scalvini to objawienie ostatnich lat. Ledwie 20-letni obrońca stał się filarem Atalanty, a także coraz śmielej poczynał sobie w reprezentacji Włoch, w której rozegrał już osiem meczów. Debiutował w czerwcu 2022 roku. W eliminacjach Euro 2024 grał w kilku spotkaniach w podstawowym składzie.
Reprezentacja Włoch znalazła się w grupie B, która określana jest grupą śmierci. W fazie grupowej zmierzą się z Albanią, Chorwacją oraz Hiszpanią.