Ostatnie miesiące w FC Barcelonie były wyjątkowo intensywne. Pod koniec stycznia Xavi ogłosił, że nie wypełni wygasającego w przyszłym roku kontraktu i po sezonie pożegna się z zespołem. Mimo że wielokrotnie był przekonywany przez władze klubu, twardo trzymał się decyzji. Podczas kwietniowej konferencji prasowej wspólnie z Joanem Laportą zdradził jednak, że wypełni kontrakt. Ale niedługo później nieprzemyślenie wypowiedział się na konferencji prasowej odnośnie do rywalizacji z Realem Madryt, czym rozwścieczył prezydenta, który podjął decyzję o rozstaniu z trenerem.
FC Barcelona poinformowała oficjalnie w środę, że następcą Hiszpana został Hansi Flick, który podpisał dwuletni kontrakt. Od dłuższego czasu spekulowano, ile tak naprawdę zarobi pieniędzy w drużynie wicemistrza kraju. Rzekomo zaakceptował jej problemy finansowe i zgodził się nawet inkasować mniej niż jego poprzednik.
Dziennikarz Florian Plettenberg zdradził w sobotę, że wiele informacji na temat wynagrodzenia Flicka jest nieprawdziwych. Zaznacza, że część jego pensji będzie zależała od sukcesów, natomiast całość będzie się wahała między dziewięć a 11 mln euro brutto rocznie. To nieco mniej niż pobierał Xavi, który mógł liczyć na 12 mln euro. Dodał, że wciąż trwają negocjacje w sprawie zatrudnienia Heiko Westermanna, którego wielkim zwolennikiem jest właśnie Flick.
Docenia on doświadczenie, znajomość języka hiszpańskiego oraz reputację w Niemczech trenera, który współpracuje obecnie z reprezentacją Niemiec U19. Jego specjalizacją jest opracowywanie taktyki defensywnej, która opiera się na pressingu oraz przesuwaniu. Mało tego Flick chciałby również niebawem przeprowadzić pierwszy letni transfer.
Zanim do tego dojdzie, władze klubu muszą się martwić, by w ogóle zarejestrować trenera. "Marca" podała w czwartek, że na ten moment nie ma na to pieniędzy, ale podjęto już radykalne działania. "Czasu jest coraz mniej i Katalończycy muszą zrobić wszystko, by jak najszybciej pozyskać pieniądze. Dziennikarze donoszą, że w tej sytuacji konieczne są transfery oraz środki z zewnątrz, które mógłby zapewnić m.in. korzystniejszy kontrakt z Nike" - napisała Agnieszka Piskorz ze Sport.pl.