Sześciokrotny mistrz kraju zgłosił się po Dawida Kownackiego

Dawid Kownacki znów przeżywa trudny moment w karierze. Wydawało się, że po transferze do Werderu Brema wyjdzie na prostą, ale tak się nie stało. Zapomniany kadrowicz wchodził na boisko tylko w końcówkach meczów Bundesligi, przez co teraz jego priorytetem jest zmiana pracodawcy. Niemieckie media poinformowały o zainteresowaniu jednego z klubów. To sześciokrotny mistrz kraju.

- Na pewno to nie jest sezon, jakiego chciałem. Nie gram praktycznie wcale, nie licząc początku rozgrywek. Tam miałem swoją szansę, nie wykorzystałem jej. Taka jest piłka. Na początku sezonu grałem, przegraliśmy 2:4 z Heidenheim, zmiana w przerwie i moja sytuacja się zmieniła. Jestem sam sobie winien, nie zagrałem dobrych 45 minut. Na tym poziomie jest konkurencja, kilku zawodników na każdą pozycję - mówił w połowie kwietnia sam Dawid Kownacki.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Kownacki szuka ucieczki z Werderu. Znalazł się chętny

A przecież wydawało się, że po świetnym sezonie w barwach Fortuny Dusseldorf, w którym zdobył 14 goli i  dziewięć asyst, transfer do Bundesligi będzie bardzo dobrą decyzją. Tak się jednak nie stało. W niedawno zakończonym sezonie siedmiokrotny reprezentant Polski rozegrał co prawda 22 spotkania, które w sumie przełożyły się jednak na zaledwie 364 minuty spędzone na boisku. W tym czasie nie strzelił żadnej bramki.

To sprawiło, że Kownacki zaczął rozglądać się za nowym klubem. Ostatnio niemiecki "Bild" przekazał, że naszym kadrowiczem interesuje się Hamburger SV. To sześciokrotny mistrz Niemiec, któremu kolejny raz nie udało się powrócić na najwyższym poziom rozgrywkowy w kraju. HSV zajęło czwarte miejsce w tabeli, przez co kolejny rok spędzi na zapleczu Bundesligi. Oprócz wymienionej drużyny polskim napastnikiem interesuje się jeszcze kilka niemieckich klubów, jednak na ten moment nie znamy konkretnych firm.

Jedno jest pewne - w HSV Dawid Kownacki z pewnością mógłby liczyć na regularną grę, co pozwoliłoby mu przywrócić marzenia o reprezentacji Polski oraz pomóc zespołowi w ewentualnym awansie do elity po siedmiu sezonach. Obecnie jego wartość rynkowa oscyluje w granicach dwóch milionów euro. Mimo że Werder nie praktycznie nie korzysta z usług 27-latka, to i tak niezbyt przychylnie patrzy na jego sprzedaż dlaczego? Problemem są braki kadrowe.

"Już wiadomo, że od 1 lipca jeden z dotychczasowych rywali 27-latka Nick Woltemade odejdzie do VfB Stuttgart. Poza tym wypożyczony do Heidenheim Eren Dinkci ma przenieść się do Freiburga. Niepewny jest także los najlepszego napastnika Werderu Marvina Duckscha, który w poprzednim sezonie strzelił 12 goli, zaliczył 9 asyst i również może być rozchwytywany na rynku transferowym." - pisał o zespole Werderu Błażej Winter ze Sport.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.