Borek nie wytrzymał ws. Lewandowskich. "To jest chory świat"

- Nie wariujmy, to jest chory świat. Za chwilę Robert Lewandowski nie będzie mógł mieć żadnej koleżanki, a Anna Lewandowska żadnego kolegi - podkreślał dosadnie Mateusz Borek w Kanale Sportowym. W ten sposób znany dziennikarz odniósł się do krytyki, jaka spada na żonę piłkarza FC Barcelony w związku z nową pasją - bachatą. Bo Lewandowskiej zarzuca się, że jej taniec jest niestosowny.
Anna Lewandowska, Mateusz Borek
Screen z https://www.tiktok.com/@annalewandowska i https://www.youtube.com/watch?v=ftrJB6w8IEQ

- Jak wiecie moi drodzy, bachata to jest moja nowa pasja. Teraz już nie tylko pasja, ale również pewien projekt biznesowy - zdradziła kilka miesięcy temu Anna Lewandowska. Po przeprowadzce do Hiszpanii to właśnie taniec stał się jednym z hobby żony napastnika FC Barcelony. Kobieta często wrzuca do sieci nagrania i pokazuje postępy. Nie wszystkim jednak podoba się sposób, w jaki Lewandowska tańczy u boku przystojnych Latynosów. Głośno skrytykowała ją m.in. Marianna Schreiber. "Która kobieta, mająca męża, ocierałaby się publicznie o krocze innego chłopa, prawie go całując?" - grzmiała była żona polityka PiS na X

Zobacz wideo Probierz zaskoczył wszystkich! "Chcieliśmy zrobić niespodziankę"

Mateusz Borek zabrał głos ws. tańca Lewandowskiej. "Nie wariujmy"

Sam Lewandowski wspominał w jednym z wywiadów, że nie widzi nic niestosownego w nowej pasji żony. - Byłeś zazdrosny? Ja bym był - zapytał go wprost Łukasz Wiśniowski z Foot Trucka. - Nie. Jak ktoś widzi to pierwszy raz, to może powiedzieć: O co chodzi? Ja byłem przy tym od początku, więc zrozumiałem, o co chodzi - odpowiedział piłkarz.

W obronie Lewandowskiej stanął też Mateusz Borek. W programie na Kanale Sportowym na YouTube odniósł się m.in. do zarzutów, że dystans, który dzieli żonę napastnika i jej partnerów w tańcu jest zbyt mały, co wygląda dość niestosownie. - Jak ma tańczyć bachatę bez kontaktu z tancerzem? - zastanawiał się dziennikarz.

Współprowadzący program zauważyli, że głównym problemem nie jest fakt, że Anna tańczy bachatę, a to, że tak często chwali się tym w mediach społecznościowych. Tym bardziej że pojawia się na nagraniach w towarzystwie obcych mężczyzn. Jednak zdaniem Borka piłkarz Barcelony nie ma z tym żadnego problemu. 

- Robert, na tyle, ile go znam, myślę, że jest mężczyzną silnym, odpornym, spełnionym i pewnym siebie. Gdyby dzisiaj Lewandowski miał się przejmować, że jego żona wrzuci kilka zdjęć czy wideo, że sobie tańczy bachatę albo jest na obozie i Robert zna tego chłopaka, jednego czy drugiego, no bo przecież bywa u nich w domu, Robert ich spotyka, czasami też wpada do ich sali. Nie wariujmy, to jest chory świat - podkreślał. - Za chwilę Robert Lewandowski nie będzie mógł mieć żadnej koleżanki, a Anna Lewandowska żadnego kolegi - podsumował dosadnie.

Lewandowska pozostaje aktywna. Prowadzi wiele biznesów

Żona napastnika FC Barcelony jest krytykowana z wielu stron, ale zdaje się tym całkowicie nie przejmować. W końcu wrzuca do sieci kolejne filmiki z lekcji bachaty. Jednak taniec to nie jest jej jedyne zajęcie. Prowadzi też kilka własnych biznesów. Organizuje również specjalne treningi i obozy, a także stara się promować zdrowy tryb życia i odżywiania. W wolnych chwilach wspiera i dopinguje męża, który ostatnio zakończył sezon. 

Nie był on jednak dla niego w pełni udany. Nie zdobył żadnego trofeum z Barceloną. Mimo to ma małe powody do zadowolenia. Był najbardziej bramkostrzelnym piłkarzem drużyny Xaviego Hernandeza. Zdobył 26 goli w 49 meczach.

Więcej o: