Taaak! Polska w ćwierćfinale mistrzostw Europy! Rywale zmiażdżeni [WIDEO]

Reprezentacja Polski musiała wygrać ze Słowacją, by zachować szanse na awans do ćwierćfinału mistrzostw Europy U-17 rozgrywanych na Cyprze. Biało-Czerwoni swój obowiązek wykonali w imponującym stylu, ale musieli i tak czekać na wynik meczu Szwecja - Włochy.

Była jedenasta minuta spotkania Polska - Słowacja. Długie podanie otrzymał na trzydziestym metrze Oskar Pietuszewski. 16-letni napastnik starł się z obrońcą, był faulowany, ale sędzia nie przerwał gry. Piłkę przejął Michael Izunwanne, wbiegł w pole karne i strzelił obok słowackiego bramkarza i piłka wpadła do siatki.

Zobacz wideo

Popis Polaków. Wysoko pokonali Słowaków

Po tej bramce w tabeli na żywo Polacy awansowali na drugie miejsce, które dawało awans do ćwierćfinału. W równolegle rozgrywanym pojedynku Szwedzi, którzy musieli wygrać, bezbramkowo bowiem remisowali z Włochami.

Biało-Czerwoni już do przerwy pokazali, że spełnią swój obowiązek - czyli zwycięstwo. Po dwóch kwadransach było 2:0. Izunwanne świetnie podał ze środka boiska do wychodzącego na czystą pozycję na prawym skrzydle Szczepaniaka, ten podał na czwarty metr do Pietuszewskiego, który pięknym, technicznym strzałem piętą, podwyższył prowadzenie.

Do przerwy Polacy prowadzili jednak 3:0. W 45. minucie z szesnastu metrów strzelał Dominik Sarapata, piłka trafiła do Izunwanne, który błyskawicznym strzałem z sześciu metrów nie dał szans bramkarzowi, który nawet nie interweniował.

Radość była tym większa, że Szwecja wciąż nie potrafiła objąć prowadzenia z Włochami. Skandynawowie mieli jednak jeszcze całą drugą połowę. Niestety, w 57. minucie dotarła fatalna wiadomość dla Polaków, bo Szwedzi po trafieniu Freda Bozicevicia objęli prowadzenie. W tym momencie to oni byli w ćwierćfinale. Chwilę wcześniej Biało-Czerwoni mogli wygrywać już 4:0, ale świetną sytuację zmarnował Jakub Adkonis.

W 68. minucie niesamowite wejście na boisko miał Stanisław Gieroba. Po zaledwie kilkudziesięciu sekundach przebywania na murawie zdobył bowiem gola! Drugą asystę w meczu miał Szczepaniak.

Kilka minut później radość na ławce Polaków była jeszcze większa. Okazało się bowiem, że Włosi wyrównali na 1:1. Gola strzelił w 75. minucie Cristian Cama. Pięć minut później Włosi prowadzili 2:1, a trafił Francesco Camarda, wielka nadzieja włoskiej piłki, napastnik Milanu.

Takim też wynikiem zakończył się pojedynek, a to oznaczało, że Polacy awansowali do ćwierćfinału. W nim zagrają w czwartek, 30 maja z najlepszą drużyną grupy D - Portugalią. Początek meczu o godz. 17. Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.

Pozostałe pary ćwierćfinałowe to: Włochy - Anglia (30 maja, godz. 19.30), Czechy - Anglia (29 maja, godz. 16.30) i Austria - Serbia (29 maja, godz. 19).

Polska - Słowacja 4:0 (3:0)

  • Bramki: Izunwanne dwa (11., 45.), Pietuszewski (30.), Gieroba (68.).
  • Polska: Jeleń - Kriegler, Potulski, Szwiec - Szczepaniak (75. Baniowski), Sarapata, Dziewiatowski (70. Wróblewski), Adkonis (67. Brzyski), D. Mazurek (70. B. Mazurek) - Pietuszewski (67. Gieroba), Izunwanne.

Tabela polskiej grupy:

  1. Włochy 3 mecze 9 punktów bramki: 6:1
  2. Polska 3 mecze 4 punkty bramki: 6:4
  3. Szwecja 3 mecze 2 punkty bramki: 3:4
  4. Słowacja 3 mecze 1 punkt bramki: 0:6
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.