Ta tabela pokazuje, jak słabego mamy mistrza Polski. Jest bardzo źle

Białystok ma swój moment glorii i chwały, bo Jagiellonia pierwszy raz w historii została mistrzem Polski. Tytuł powędrował do niej po wygranej w ostatniej kolejce z Wartą Poznań 3:0. Dorobek punktowy na koniec nie był jednak imponujący. Białostoczanie wygrali mniej niż 20 spotkań, do tego zaliczyła prawie dziesięć remisów. To sprawia, że mają jedną z najgorszych średnich punktu na mecz ze wszystkich mistrzów w Europie.

Dla Jagiellonii Białystok to historyczna chwila, bo to pierwszy tytuł mistrzowski w 104-letniej historii klubu. W sumie to dla "Jagi" trzecie trofeum. W 2010 r. wygrała Puchar i Superpuchar Polski. Białostoczanie byli zespołem grającym odważnie, ofensywnie, popełnili najmniej błędów w sezonie. Szczególnie w drugiej rundzie, w której główni kandydaci do tytułu mistrzowskiego bardzo często gubili punkty.

Zobacz wideo Sceny po historycznym mistrzostwie Polski! Imaz skradł show

Jagiellonia z drugą najniższą średnią punktową w Europie

Jagiellonia Białystok skończyła sezon z 63 punktami na koncie. Wygrała 18 z 34 spotkań PKO Ekstraklasy, miała dziewięć remisów, przegrała siedem starć. Daje to średnią zaledwie 1,85 pkt. na mecz. Na tle Europy to jest bardzo słaby wynik.

Jak policzył na Twitterze statystyk Cezary Kawecki, średnia punktów Jagiellonii jest drugą najniższą na starym kontynencie. Gorzej wypada jedynie mistrz Albanii, KF Egnatia, która także zdobyła 63 punkty w fazie zasadniczej, która trwała 36 kolejek, dlatego ma średnią 1,75 pkt. na mecz. Najlepsze cztery drużyny albańskiej Super Ligi grają potem w fazie play-off o tytuł. Egnatia pokonała w finale Partizani 1:0.

Średnią poniżej dwóch punktów na mecz mieli jeszcze Club Brugge (mistrz Belgii, 1,88 pkt.), FK Struga (mistrz Macedonii, 1,94 pkt.), FK Decic Tuzi (mistrz Czarnogóry, 1,94 pkt.) i FC Midtjylland (mistrz Danii, 1,97 pkt.). Najlepszą średnią punktową wykręcili The New Saints, mistrzowie Walii (2,88). Tuż za nimi byli europejscy giganci - Galatasaray Stambuł, PSV Eindhoven, Sporting i Bayer Leverkusen, który jako pierwszy mistrz w historii Bundesligi nie przegrał żadnego ligowego meczu.

Pod uwagę brano wyłącznie ligi grające systemem jesień-wiosna.

Z pewnością punktów byłoby więcej, a tym samym średnia wyższa, gdyby Jagiellonia nie miała wiosną takich problemów jak pozostali z czołówki PKO Ekstraklasy, którzy zaskakująco gubili punkty z drużynami z dołu tabeli.

Jagiellonia zagra latem w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Rozpocznie je od drugiej rundy. Jeśli wygra swój pierwszy dwumecz, będzie miała pewne miejsce w fazie zasadniczej co najmniej Ligi Konferencji.

Czy Jagiellonia Białystok zagra jesienią w europejskich pucharach w przyszłym sezonie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.