Hiszpanie reagują na wyczyn Lewandowskiego. Dostał nowy przydomek

Robert Lewandowski zakończył sezon z golem, a jego FC Barcelona pokonała Sevillę 2:1 w ostatniej kolejce La Ligi. To był jednocześnie pożegnalny mecz Xaviego w roli trenera "Blaugrany". Część hiszpańskich mediów podkreśla skuteczność Polaka, że walczył o jak najlepszy dorobek na koniec sezonu, choć był na straconej pozycji w walce o króla strzelców. Niektórzy zaznaczyli, że po zdobytej bramce nie było już tak kolorowo.

Dla obu zespołów ten mecz nie miał większej stawki. FC Barcelona miała pewne wicemistrzostwo Hiszpanii, a Sevilla mogła zapomnieć o grze w europejskich pucharach. Drużyna z Andaluzji skończyła sezon na odległym, 14. miejscu, notując cztery porażki z rzędu w czterech ostatnich meczach.

Zobacz wideo Sceny po historycznym mistrzostwie Polski! Imaz skradł show

Mimo zdobytej bramki Robert Lewandowski nie był najlepszym piłkarzem Barcelony w tym meczu. Portal statystyczny sofascore.com przyznał mu notę 7.6 w skali 1-10. Wyżej oceniono grę Fermina Lopeza (7.8), Joao Cancelo i Marka-Andre ter Stegena (obaj 7.9).

Dziennik "Mundo Deportivo" pokusił się o bardzo skromną ocenę i opis występu polskiego napastnika. Katalońska gazeta określiła go mianem goleadora. "Polak zakończył sezon kolejnym golem, po akrobatycznym wykończeniu przy dośrodkowaniu Cancelo. Dorównał Bellinghamowi z 19 bramkami w La Lidze" - czytamy.

Lewandowski dostał nowy przydomek

"Sport" nazwał Lewandowskiego "matadorem" i przyznał mu "siódemkę" w skali 1-10. "Polak w akrobatyczny sposób wykorzystał pierwszą sytuację, którą miał. To była dobra pierwsza połowa w wykonaniu napastnika. Ale później nie stworzył większego zagrożenia" - stwierdzono.

"AS" z kolei stwierdza, że Lewandowski jest głównym przegranym walki o koronę króla strzelców La Ligi. Nie obronił tytułu wywalczonego przed rokiem. Skończył ex aequo na trzecim miejscu z Judem Bellinghamem z Realu Madryt z 19 trafieniami na koncie. Więcej mieli Alexander Sorloth (Villarreal, 23) i Artem Dowbyk (Girona, 24).

"W końcówce sezonu polski napastnik był bardzo daleko za czołówką klasyfikacji strzelców. Mimo wszystko zdobył 19. bramkę efektownym strzałem po świetnym podaniu Cancelo" - wskazano. Madrycki dziennik dodał też komentarz nt. ewentualnego pozostania Lewandowskiego w Barcelonie. Choć Polak wielokrotnie deklarował, że nigdzie się nie wybiera, to dla gazety to nie było takie pewne.

"Zobaczymy, jak rynek transferowy będzie ewoluował tego lata. Niektóre informacje sugerowały, że jeśli Xavi pozostanie, Lewandowski będzie mógł się przenieść. Wszystko wskazuje na to, że z Flickiem będzie inaczej" - oceniono.

"Marca" przyznała Lewandowskiemu "siódemkę", tak jak "Sport". Gazeta zauważa, że Lewandowski był w trudnej sytuacji, jeśli chodzi o walkę o Trofeo Pichichi. Podkreślono, że później przegrał kilka pojedynków z Serio Ramosem, co poskutkowało kolejną zmianą w tym sezonie.

"Doświadczony polski napastnik walczył do końca dla Pichichi, choć było to dla niego bardzo trudne. Otworzył wynik, zdobył bramkę prawą nogą po akrobatycznym skoku i do swojego dorobku dodał 19. bramkę. Dziś czekał go ciekawy pojedynek z innym doświadczonym piłkarzem, Sergio Ramosem. Były zawodnik Realu Madryt znacznie wyprzedzał ruchy byłego zawodnika Bayernu. Po raz piąty z rzędu Lewandowski został zmieniony" - czytamy.

Dla Lewandowskiego sezon klubowy już się skończył. W środę poznamy listę powołanych przez Michała Probierza na czerwcowe zgrupowanie związane z Euro 2024. Rozpocznie się ono 2 czerwca.

Czy Robert Lewaneowski strzeli gola na Euro 2024?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.