Żyleta uderzyła w Trzaskowskiego i rząd. "Łapy precz"

Pod koniec pierwszej połowy na Żylecie zawisły banery zahaczające o tematy polityczne i społeczne. Wisiały one ponad 20 minut. Treść banerów uderzała w Rafała Trzaskowskiego oraz rząd Donalda Tuska (obecny i poprzedni), dotyczyły ostatniej decyzji prezydenta stolicy i polityki zagranicznej PO. Oprócz tego pojawiły się antyrosyjskie hasła, były one też skandowane w trakcie spotkania.

Kibice na meczach w Polsce nie raz wyrażali swoje poglądy polityczne za pomocą banerów. Najbardziej zagorzali fani klubów w naszym kraju w dużej mierze popierają partie i polityków prawicowych, wyznających wartości nacjonalistyczne i wykazujących przywiązanie do religii katolickiej. Nie inaczej jest w przypadku Żylety.

Zobacz wideo Nowy trener Legii mówi wprost. "Nie ucieknę od tego"

Żyleta uderza w Trzaskowskiego i obecny rząd

To były ostatnie minuty pierwszej połowy, wówczas na Żylecie zawisły trzy niewielkie, zielone banery, na których czarnym markerem wypisano wymowne hasła. Jako pierwsze pojawiły się następujące hasła:

"J***ć ruskich i Putina, i Banderę, sk******na! Maksiu, trzymaj się" oraz "Platforma, śmiecie, zapomnieliście o waszym 'resecie'?".

Pierwsze, w wulgarny sposób uderzające w Rosjan oraz potępiające reżim i propagandę Władimira Putina. Nastroje antyrosyjskie wśród Polaków nasiliły się po agresji Rosji na Ukrainę. Kiedy kibice Legii skandowali ""J***ć ruskich i Putina!", wtórowali im przyjezdni z Lubina, którzy zasiedli w sektorze gości.

Członkowie Żylety uznają siebie za wielkich patriotów, dla których historia jest ważna, dlatego chętnie krytykują i obrażają Stepana Banderę. To był ukraiński polityk o skrajnie nacjonalistycznych poglądach, podobnych do faszyzmu. Uznany za terrorystę, główny odpowiedzialny ludobójstwa Polaków na Wołyniu.

Hasło "Maksiu, trzymaj się" było skierowane do Maksymiliana K., pseud. "Kruszynka". Obiecujący zawodnik MMA, kibol Legii, został aresztowany w związku z pobiciem w Wilnie Leonida Wołkowa, współpracownika Aleksieja Nawalnego. Śledczy nie wykluczali, że K. mógł działać na zlecenie rosyjskich służb. Nie przyznał się do winy.

Drugi z transparentów uderzał w obecny rząd Donalda Tuska, który w ostatnim czasie ostrzega przed zagrożeniem, jakie stanowi Rosja Putina. Wspominając o "resecie", mieli na myśli relacje polsko-rosyjskie za czasów poprzednich rządów Tuska. Rząd Zjednoczonej Prawicy, który ustąpił w zeszłym roku, regularnie wytykał chęć normalizacji stosunków Polski z Rosją kilkanaście lat temu i wizyty Putina w naszym kraju, uznając je za celowe działanie na szkodę państwa polskiego.

Na trzecim transparencie było hasło "Trzaskowski, łapy precz od krzyża". To negatywny komentarz dotyczący ostatniej decyzji Rafała Trzaskowskiego, który podpisał zarządzenie dot. standardów równego traktowania w stołecznym ratuszu. W dokumencie mowa m.in. nieeksponowaniu symboli religijnych na biurkach pracowników i ścianach na korytarzach czy w gabinetach.

Banery wisiały całą przerwę, zostały zdjęte w pierwszych minutach drugiej połowy spotkania z Zagłębiem Lubin.

Czy zgadzasz się z treścią banerów, które wisiały na Żylecie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.