Grosicki przeżywa horror. Brutalny cios tuż przed Euro 2024. "Największy przegrany"

Już za trzy tygodnie rozpoczną się mistrzostwa Europy. Selekcjoner Michał Probierz niedługo będzie musiał dokonać ostatecznego wyboru i rozesłać powołania na turniej finałowy. Czy w tym gronie znajdzie się Kamil Grosicki? Piłkarz Pogoni jest jednym z kandydatów do nagrody dla najlepszego piłkarza ekstraklasy. Jednak Radosław Kałużny wprost, że pomocnik może czuć się największym przegranym w lidze.

W kończącym się sezonie ekstraklasy Kamil Grosicki był kluczową postacią Pogoni Szczecin. W 33 spotkaniach strzelił 13 goli i zanotował 14 asyst. Nic dziwnego, że na zbliżającej się gali ekstraklasy będzie jednym z głównych kandydatów do wygrania nagród dla najlepszego pomocnika ligi oraz najlepszego piłkarza.

Zobacz wideo Oto następczyni Igi Świątek?

Grosicki największym przegranym sezonu? Kałużny nie ukrywa

Wielu uzna jednak, że statystyki indywidualne w tym wypadku nie mają aż tak dużego znaczenia, bo mimo takich liczb Kamil Grosicki nic nie wygrał. Pogoń Szczecin skończy sezon co najwyżej na czwartym miejscu w tabeli. Nawet wtedy nie awansuje do europejskich pucharów. I sama jest sobie winna, bo mogła grać w Lidze Europy, ale przegrała finał Pucharu Polski z Wisłą Kraków.

To właśnie z tych powodów Radosław Kałużny - 41-krotny reprezentant Polski - uważa, że Grosickiego można nazywać największym przegranym tego sezonu.

- Paradoksalnie największym przegranym, mimo dobrego sezonu, może czuć się Grosicki. Strzelał gole, asystował, czarował rajdami i… To wszystko, co zrobił Kamil, poszło w gwizdek. Pogoń ośmieszyła się w finale Pucharu Polski i koncertowo zawaliła ligę - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet".

Kałużny przyznaje, że gdyby miał wybrać pomocnika sezonu to ostatecznie i tak postawiłby na Grosickiego, choć docenił również Tarasa Romanczuka z Jagiellonii. - Wolę zawodników z pewnym błyskiem, nieszablonowych. Takich właśnie jak "Grosik", choć oczywiście Kamil produkuje się w innym miejscu boiska i ma inne zadania. Ale skoro w tych wyborach wszystkich pomocników wrzucono do jednego wora - wybieram Grosickiego - stwierdził Kałużny.

Obu tych zawodników ceni Michał Probierz. Grosicki wciąż jest powoływany do kadry, choć od lat poszukuje się jego następcy. Romańczuk? Dostał szansę w kadrze jeszcze od Adama Nawałki, ale sparing z Koreą Południową długo był jego jedynym spotkaniem w Biało-Czerwonych barwach. Probierz nie bał się jednak wystawić go w kluczowym momencie meczu barażowego z Walią.

Czy Grosicki i Romanczuk pojadą na Euro 2024? Skrzydłowy Pogoni na pewno należy do grupy zawodników, która może spodziewać się wyjazdu na kolejny turniej. Być może postawą w Niemczech polepszy sobie humor po nieudanym sezonie ligowym? Robert Lewandowski jest dobrej myśli.

Czy Kamil Grosicki zasługuje na powołanie do kadry na Euro 2024?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.