"Troglodyci" w akcji. Tak w Gdyni motywują piłkarzy. Wstyd to cytować!

Do absurdalnych scen doszło przed ostatnim meczem sezonu I ligi pomiędzy Arką Gdynia a GKS-em Katowice. Rozczarowani wynikiem niedzielnych derbów z Lechią Gdańsk kibice spotkali się z piłkarzami, by przekazać im wymowne słowa, które odbiją się zapewne echem we wszystkich mediach w kraju. - Przyjeżdżają do nas te pastuchy z brudnymi pazurami, dlatego gramy wobec naszych zasad - oznajmili. To najłagodniejszy fragment obrzydliwej wypowiedzi.

Arka Gdynia doskonale rozpoczęła rundę wiosenną I ligi, wygrywając sześć spośród dziewięciu konfrontacji. Mało tego, pierwszą porażkę poniosła dopiero w 10. starciu ze Zniczem Pruszków. Ostatni okres nie należał jednak do udanych. Najpierw sensacyjnie straciła punkty w meczu z przedostatnim w tabeli Podbeskidziem, a w niedzielę, mimo że grała przez większość spotkania w przewadze, poległa w derbowym starciu z Lechią Gdańsk 1:2

Zobacz wideo Natalia Kaczmarek szybko biega i otwarcie mówi o okresie w sporcie

Rozczarowani takim rezultatem byli kibice gości, którzy nie mogli wytrzymać i zdewastowali toalety Polsat Plus Areny. "Powyrywane drzwi, przewody wentylacyjne, umywalki czy nawet puszki do przechowywania papieru toaletowego" - opisywał Kacper Ciuksza ze Sport.pl.

Absurdalne sceny na stadionie Arki Gdynia

Mimo wszystko to przecież nie koniec walki o awans do ekstraklasy, a najważniejszy mecz czeka Arkę w niedzielę, kiedy na własnym stadionie zmierzy się z rozpędzonym czterema zwycięstwami z rzędu GKS-em Katowice. Dwa dni przed tym starciem w mediach społecznościowych pojawił się materiał wideo ze spotkania fanatyków Arki z jej piłkarzami. Nie będziemy go wrzucać ze względu na jego bardzo wulgarną treść.

- To, co się odj***ło w derbach, to woła o pomstę do nieba. [...] Teraz macie szansę zmazać całą tę plamę, 12 tys. kibiców na trybunach. Macie mega możliwość, by naprawić ten błąd. Jeśli tego nie zrobicie, to ten smród będzie się za wami ciągnął, k***a, w nieskończoność. [...] Jak ktoś jest już zmęczony na końcówce sezonu, czuje, że głowa nie wytrzyma mu już tej presji, to powie dziś trenerowi, że nie chce grać. Bo my nie chcemy tego widzieć, że ktoś wyjdzie i się podda w tym meczu. To jest najważniejsze spotkanie. Mamy je wygrać, a nie grać na remis - oznajmił jeden z nich. 

Kiedy tylko pierwszy skończył wypowiedź, drugi z fanatyków błyskawicznie rozpoczął orędzie. - J***ć te derby, k***a, j***ć te k***y z Gdańska, to już nie jest ważne. Mamy nowy cel - przyjeżdżają na nasz teren te pastuchy je***e z brudnymi pazurami, dlatego gramy wobec naszych zasad. Każdy, k***a, ma dać 100 proc. z siebie, serce i charakter do końca. Ktoś da d**y, będzie z tego rozliczony. Będzie cały stadion, wszyscy kibice na was, k***a, liczą. Niech to będzie nasz dzień, nasze święto - podsumował.

Kibice szydzą ze sceny na stadionie Arki Gdynia

Następnie wszyscy fanatycy, nawet ci, którzy przyszli na stadion z psami na smyczy, złapali się wspólnie z zawodnikami za barki i wykrzyczeli trzy raz głośne: "Arka Gdynia". Błyskawicznie na to skandaliczne nagranie zareagowali użytkownicy w komentarzach. "To jest na poważnie czy z jakiegoś filmu?" - zapytał jeden z nich. 

"Sytuacja równie absurdalna co poziom polskiej ligi piłki nożnej", "serio ktoś przyszedł z psem?", "co za troglodyci", "jaka to jest żałość. Dorośli ludzie", "przecież po takim spotkaniu ci piłkarze wejdą w mecz z nogami z waty. Kto w ogóle zezwolił na takie spotkanie, gdzie 50 proc. przekazu to rzucanie mięsem?", "jaka dzicz" - czytamy na portalu X.

Arka już w niedzielę o godz. 15:00 zmierzy się u siebie w spotkaniu o bezpośredni awans do I ligi z GKS-em Katowice. Po 33. kolejkach jest druga w tabeli i ma na koncie 62 punkty. Trzeci GKS ma do niej trzy punkty straty, a w związku z tym, że na jesień padł między nimi remis, to zwycięstwo premiuje drużynę z Katowic do awansu.

Czy Arka Gdynia awansuje do ekstraklasy?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.