Co za wieści Oto kolejny klub trenerskiego magika. Następca legendy

Xabi Alonso stworzył prawdziwego potwora w Europie. Jego Bayer Leverkusen pobił rekord meczów bez porażki, czym zwrócił uwagę całego świata. Po Hiszpana zaczęli pukać giganci futbolu, ale odrzucił on każdą z ofert. Niewykluczone, że w 2025 roku nie będzie taki stanowczy. Jak donosi "Relevo", władze Bayeru zdają sobie sprawę, że nadchodzący sezon będzie ostatnim dla Alonso w Niemczech. Wskazali nawet faworyta do jego zakontraktowania.

Bayer Leverkusen jest objawieniem tego sezonu. Po 11 latach zdetronizował Bayern Monachium i już na pięć kolejek przed końcem rozgrywek zapewnił sobie mistrzostwo Niemiec. Dobrze radził sobie też w Europie i Pucharze Króla. Łącznie piłkarze Xabiego Alonso zanotowali aż 51 meczów bez porażki, wielokrotnie strzelając wyrównujące bądź zwycięskie gole w doliczonym czasie gry. W końcu znaleźli jednak pogromcę - w finale Ligi Europy zatrzymała ich Atalanta (0:3). Mimo wszystko eksperci zgodnie przyznają, że Bayerowi należą się wielkie brawa, podobnie jak i trenerowi, który jest ojcem sukcesu. Alonso zwrócił na siebie uwagę wielu klubów. I choć postanowił zostać w Niemczech, to niewykluczone, że nie na długo.

Zobacz wideo Nowy trener Lecha już ma pierwszy problem

Xabi Alonso odejdzie z Bayeru po sezonie 2024/25? Władze klubu już wiedzą. To będzie jego kolejna ekipa

Już w tym sezonie o Hiszpana walczyło kilku gigantów. Zainteresowanie nim wyraził m.in. Liverpool czy Bayern Monachium, a więc kluby, w których miał okazję występować jako zawodnik. Ostatecznie jednak odrzucił oferty i został w Bayerze. Jednak rzekomo władze mistrza Niemiec wiedzą, że ta sytuacja wkrótce ulegnie zmianie. Choć jego kontrakt obowiązuje do 2026 roku, to już rok wcześniej może odejść z ekipy. Dokąd? O tym donosi "Relevo".

Okazuje się, że może dołączyć do Realu Madryt i zastąpić na stanowisku Carlo Ancelottiego. "Bayer zakłada, że Alonso zostanie trenerem 'Królewskich'. Wskazali, że rok 2025 będzie właściwym, by taki scenariusz się ziścił" - czytamy. Zdaniem dziennikarzy, Hiszpan znajduje się już w planach Realu. "To on jest preferowany na to stanowisko. [...] Zapracował sobie na miano trenera światowej klasy" - podkreślali.

Jest jedno "ale". Tylko w tym przypadku Alonso nie zostanie trenerem Realu już od 2025 roku

I zdaniem redakcji na drodze do tego scenariusza może stanąć tylko jedna przeszkoda - sam Ancelotti. Jeśli w kolejnym sezonie znów sięgnie z Realem po trofea, wówczas władze klubu raczej zdecydują się pozostawić go na ławce. "Wtedy Xabi będzie musiał poczekać na zakończenie kadencji Włocha" - czytamy.

Byłby to więc powrót dla 42-latka do Realu. Grał w jego barwach przez pięć lat, a po zakończeniu kariery trenował młodzieżowe drużyny. Obecnie jednak Alonso skupia się na rywalizacji z Bayerem i tę ekipę będzie też prowadził w przyszłym sezonie. Choć nie udało mu się wywalczyć trofeum Ligi Europy, to nadal ma szansę wywalczyć podwójną koronę. Już w sobotę zespół z Leverkusen zmierzy się z FC Kaiserslautern w finale Pucharu Niemiec. 

Z kolei Realowi do końca sezonu pozostały jeszcze dwa mecze. Najpierw zagra z Realem Betis w ostatniej kolejce La Liga (25 maja), a następnie 1 czerwca powalczy o trofeum Ligi Mistrzów. Przeciwnikiem madryckiej ekipy będzie Borussia Dortmund.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.