Boniek wysyła Jacka Góralskiego do szpitala. Gorzkie słowa i zaskakująca teoria

Jacek Góralski stał się w ostatnich dniach głównym tematem we wszystkich sportowych mediach w Polsce. Po awansie Wieczystej Kraków do II ligi w mediach społecznościowych pojawił się materiał wideo, podczas którego widać, jak piłkarz "zeruje" butelkę alkoholu. Mimo że sam przekonywał, że w środku była woda niegazowana, to spadła na niego ogromna krytyka. Teraz głos w tej sprawie zabrał były prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Wieczysta Kraków pokonała w sobotę Świdniczankę Świdnik 1:0 i po kilku latach niepowodzeń wreszcie wywalczyła awans do II ligi. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie doświadczeni piłkarze, którzy w przeszłości występowali na dużo wyższym poziomie rozgrywkowym. Do tego grona należą: Michał Pazdan, Maciej Jankowski, Rafał Pietrzak czy Jacek Góralski. Były zawodnik VfL Bochum po ostatnim meczu zrobił coś kompletnie nieprzemyślanego.

Zobacz wideo Zaskakujące pytanie do Igi Świątek

Zbigniew Boniek skomentował skandaliczny wybryk Jacka Góralskiego. "Wielki błąd"

Co dokładnie zrobił? Wziął butelkę alkoholu i w kilka sekund ją "wyzerował" w geście triumfu. "Pato-idol młodzieży" - napisał dziennikarz Radia ZET Mateusz Ligęza. Sam zainteresowany bardzo szybko zareagował jednak na powszechną krytykę i stwierdził, że w butelce była woda niegazowana, aniżeli wódka.

Jego "wyczyn" boleśnie skomentowali również lekarze, a teraz głos postanowił zabrać były prezes PZPN Zbigniew Boniek. - Jacek zrobił najgorszą z możliwych rzeczy. Oczywiście, nie powinien był tak postąpić. Piłkarze muszą pamiętać, że często są idolami dzieci, młodzieży. Grałem w kilku zespołach i nie przypominam sobie, aby ktoś wpadł na pomysł, aby tak świętować sukces. Natomiast powiem tak: mam swoją teorię. Według mnie to nie była wódka - przekazał w rozmowie z WP SportoweFakty.

Boniek twierdzi, że 31-latek nie zrobiłby czegoś taki bezmyślnego i uważa, że w środku była woda. - Nie wierzę, że byłby w stanie wypić na raz butelkę wódki. Przecież to nie jest nadczłowiek. Według mnie, po czymś takim trafiłby do szpitala. Ale bez względu na to, co tam było, mój krajan z Bydgoszczy popełnił wielki błąd, który się będzie za nim ciągnął - wyjaśnił.

Boniek ocenił ruch Zielińskiego. Docenił również Kacpra Urbańskiego

Reprezentacja Polski za niespełna miesiąc rozpocznie zmagania na Euro 2024. Nie można wykluczyć, że powołanie od selekcjonera Michała Probierza otrzyma niespodziewanie zawodnik Bolonii Kacper Urbański, który bardzo dobrze prezentuje się na boiskach Serie A

- Słyszałem o nim dużo dobrego, również od przyjaciół z Bolonii, czy dyrektora sportowego tego klubu, którego dobrze znam. Wiele razy mówiono mi, że Urbański mocno idzie do przodu, że coraz lepiej wygląda też pod względem fizycznym. Przyjemnie się go ogląda. Myślę, że jeśli chodzi o polskich piłkarzy, przypomina Piotrka Zielińskiego. Bo też wyrasta na piłkarza kompletnego - skwitował.

Wspomniany Zieliński przeniesie się w letnim okienku transferowym z SSC Napoli do Interu. Boniek uważa, że to świetny ruch. -  Wybrał bardzo dobrze. Trafi do mocnego klubu, znów zagra w Lidze Mistrzów. Oczywiście, konkurencja jest ogromna, ale Piotrek w dobrej formie poradziłby sobie w każdym klubie, od Realu Madryt po Manchester City - oznajmił.

Na koniec zdradził, czy widziałby w kadrze na Euro 2024 miejsce dla Arkadiusza Milika. - Gdyby się zastanowić, kto jest u nas najbardziej niebezpieczny po Lewandowskim - Świderski, Buksa, Piątek - bo ich bierzemy jeszcze pod uwagę, to powiem tak: Milik w moim rankingu jest bardzo wysoko - podsumował.

Czy Jacek Góralski zakończy karierę w Wieczystej Kraków?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.