Wielki dzień dla legendarnego polskiego klubu. Po 20 latach mogą wrócić do elity

Już w niedzielę 26 maja o godz. 15:00 zostanie rozegrana ostatnia kolejka I ligi. Wiemy już, że bezpośredni awans wywalczyła Lechia Gdańsk, ale wciąż trwa walka o drugą lokatę. Przed nami starcie pomiędzy Arką Gdynia a GKS-em Katowice, które wyłoni drugiego beniaminka ekstraklasy. Gdyby piłkarzom Rafała Góraka udało się wygrać, byłby to ogromny sukces zarówno dla klubu, jak i trenera, który pracuje w Katowicach od blisko pięciu lat

Ostatnie lata w wykonaniu GKS-u Katowice były różne. Kiedy niespodziewanie w sezonie 2018/19 spadł do II ligi, była to koszmarna wiadomość dla tamtejszych kibiców. Po roku miał szansę, by wrócić na zaplecze ekstraklasy, ale przegrał w barażach ze Stalą Rzeszów. Dopiero rok później udało się tego dokonać. I choć władze klubu miały ambitne plany, by "pójść za ciosem" i awansować do ekstraklasy, to piłkarze nie byli w stanie wywalczyć miejsca w czołówce. Teraz, po 20 latach, mogą wreszcie zrealizować cel. 

Zobacz wideo Skarga na dziennikarza Polsatu

Wielki dzień dla legendarnego polskiego klubu. Na to czekali latami

Zawodnicy Rafała Góraka są sensacją rundy wiosennej. Jak dotąd, rozegrali w niej 15 spotkań, z czego wygrali aż 11. Imponują formą zwłaszcza w ostatnich spotkaniach. Na początku maja rozbili przecież Stal Rzeszów aż 8:0, a w sobotę pewnie pokonali u siebie Wisłę Kraków 5:2. Bezapelacyjnie GKS ma najlepszą ofensywę w I lidze, gdyż zdobył już w tym sezonie 67 bramek. 

Teraz czeka go najważniejsze starcie od wielu lat. Już w najbliższą niedzielę 26 maja zmierzy się na wyjeździe z Arką Gdynia. To spotkanie zadecyduje o tym, kto bezpośrednio awansuje do ekstraklasy. Po 33. kolejkach Arka zajmuje pozycję wicelidera z dorobkiem 62 punktów, natomiast GKS jest tuż za nią i ma trzy punkty mniej. Pierwsze starcie pomiędzy obiema ekipami zakończyło się remisem 1:1, dlatego w przypadku zwycięstwa GKS-u, to on wywalczy promocję. Każdy inny wynik będzie za to premiował Arkę.

Trener Górak może dokonać czegoś niewiarygodnego. "Jedziemy"

- Bardzo istotna sprawa, aby 34. mecz rozegrać w Gdyni tak, by być po nim bardzo zadowolonym. Musimy się przygotować, nic nie zmieniając w samych przygotowaniach, mając zimne głowy. Gratuluję zespołowi i jedziemy dalej - podsumował Górak po starciu z Wisłą. 51-latek jest obecnie najdłużej pracującym szkoleniowcem w I lidze (1815 dni), który poprowadził zespół w 180 meczach. Podczas kariery piłkarskiej miał okazję rywalizować w ekstraklasie w barwach Szczakowianki Jaworzono, a nie można wykluczyć, że niebawem będzie mógł doświadczyć tego też jako trener.

Byłoby to ogromne osiągnięcie dla GKS-u, który w przeszłości odnosił przecież liczne sukcesy. Choć nigdy nie zdobył mistrzostwa Polski, to czterokrotnie sięgał po srebro, jak i brąz. Mało tego trzy razy triumfował w Pucharze Polski (1986, 1991, 1993) oraz dwa razy w Superpucharze (1991, 1995). Może się również szczycić awansem do 1/8 finału Pucharu Zdobywców Pucharów (1987, 1995) i Pucharu UEFA (1995), podczas którego pokonywał takie ekipy jak m.in. Girondins Bordeaux.

Jeśli finalnie GKS nie wygra w niedzielę z Arką, to i tak będzie miał szansę awansować dzięki barażom. Ma już zagwarantowane trzecie miejsce w tabeli, a o kolejne lokaty walczą wciąż Motor Lublin (53 pkt), Górnik Łęczna (52 pkt), Wisła Płock (51 pkt), GKS Tychy (51 pkt), Odra Opole (50 pkt) oraz zwycięzca Pucharu Polski Wisła Kraków (50 pkt). 

Czy GKS Katowice awansuje do ekstraklasy?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.