Co za paradoks. Gol Lewandowskiego to potężny cios dla Barcelony

Barcelona wygrała u siebie z Rayo Vallecano aż 3:0 w przedostatniej kolejce La Liga. Strzelanie w niedzielnym spotkaniu rozpoczął Robert Lewandowski, który pokonał bramkarza rywali już w trzeciej minucie. Katalończycy wbrew pozorom mogą być niezadowoleni z kolejnej w tym sezonie bramki Polaka. Wszystko przez kwotę bonusu, który Barcelona musi wypłacić Bayernowi Monachium.

W tym sezonie FC Barcelona nie zdobędzie żadnego trofeum. Drużyna Xaviego odpadła z Ligi Mistrzów na etapie ćwierćfinału, a po porażce 2:3 w El Clasico straciła szanse na dogonienie Realu Madryt, który jest już pewny mistrzostwa. Katalończycy muszą zadowolić się drugim miejscem w tabeli. A to zagwarantowali sobie niedzielnym zwycięstwem 3:0 z Rayo Vallecano w 37. kolejce La Liga.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Lewandowski z kolejnym golem. Barcelona będzie musiała słono zapłacić

Pierwszego gola dla gospodarzy już w trzeciej minucie strzelił Robert Lewandowski. Polak świetnie przyjął na klatkę piersiową miękkie podanie od Lamina Yamala, po czym mocnym strzałem z woleja umieścił piłkę w siatce. Dwie kolejne bramki dla Barcelony dołożył Pedri, który został zawodnikiem meczu.

Był to 25 gol kapitana reprezentacji Polski w tym sezonie Barcelony. Okazuje się, że trafienie przeciwko Rayo będzie drogo kosztować jego pracodawcę. A to dlatego, że Katalończycy będą musieli zapłacić 1,25 miliona euro zmiennych Bayernowi Monachium. Kiedy Lewandowski w 2022 roku przechodził z niemieckiego klubu do Hiszpanii, Barcelona zapłaciła za niego 45 milionów stałej kwoty. Do tego obie strony dogadały się na ewentualne bonusy za transfer, a jeden z nich miał być wypłacany wtedy, kiedy napastnik w danym sezonie strzeli minimum 25 goli dla zespołu Xaviego. I tak też się stało. To potęzny cios dla klubu, który zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi, które są przedmiotem rozmów kibiców i ekspertów niemal codziennie. 

Co ciekawe, rok temu Polak w 46 rozegranych meczach strzelił aż 33 gole, przez co FC Barcelona również musiała wpłacić na konto Bayernu taką sumę. Ostatnią szansę na poprawienie wyniku strzeleckiego  Robert Lewandowski będzie miał w sobotę 25 maja, kiedy jego drużyna w ostatniej kolejce zagra z Sevillą.

Kontrakt 35-latka wygasa obowiązuje do czerwca 2026 roku. Wszystko wskazuje na to, że Lewandowski w kolejnym sezonie nadal będzie reprezentował barwy wicemistrzów Hiszpanii. Obecnie tamtejsze media najbardziej żyją tematem przyszłości Xaviego, która wcale nie jest taka pewna, jak mogłoby się wydawać jeszcze trzy tygodnie temu.

Czy Robert Lewandowski skończy karierę w FC Barcelonie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.