Xavi przerwał milczenie ws. tego, co się teraz dzieje w Barcelonie

Ostatnie doniesienia jasno wskazują, że Joan Laporta jest zdecydowany, by zwolnić Xaviego. Zrobi to niespełna miesiąc po tym, jak namówił go do pozostania w Barcelonie. Sam trener nie wiedział o wściekłości prezydenta klubu w dzień meczu z Almerią ani w piątek rano. Wszystkie informacje dotarły do niego w piątek przed powrotem do stolicy Katalonii. W końcu sam zabrał głos nt. ostatniego zamieszania.

Otoczenie Joana Laporty chciało w ostatnich tygodniach wpłynąć na zmianę zdania u prezydenta FC Barcelony, by jednak zrezygnował z Xaviego. Wątpliwości były po porażce z Gironą, a sytuację pogorszyły negatywne wypowiedzi nt. Vitora Roque i sytuacji finansowej klubu, choć w kwestii finansów Xavi nie mijał się z prawdą.

Zobacz wideo Nowy trener Lecha już ma pierwszy problem

Xavi spokojny o swoją przyszłość

Z każdej strony płyną głosy, że Laporta jest wściekły na Xaviego, że odważył się skrytykować klub i jego działania. Czuje się oszukany, zdradzony i jednocześnie gotowy do tego, by podziękować trenerowi za dotychczasową współpracę i go zwolnić. Hiszpańscy dziennikarze donoszą, że wszelkie dokumenty są gotowe, pozostaje jeszcze kwestia spotkania Xaviego z Laportą twarzą w twarz, do którego ma dojść po niedzielnym spotkaniu z Rayo Vallecano. Wtedy ma zostać zwolniony.

Na konferencji prasowej przed tym meczem Xavi odpowiedział na 12 pytań, z czego 11 dotyczyły ostatnich doniesień i wydarzeń związanych z potencjalnym zwolnieniem. Sam trener stara się zachowywać spokój, z optymizmem patrzy w przyszłość i otwarcie myśli o przygotowaniach do nowego sezonu, chce podjąć to wyzwanie.

Xavi przekonuje, że wciąż ma wiarę zaufanie zarówno ze strony Joana Laporty, jak i Deco, dyrektora sportowego, którego posada także ma być zagrożona.

- Klub daje mi spokój ducha, jednocześnie utrzymując nadzieję, że uda mi się zakończyć ten sezon w najlepszy możliwy sposób i przygotować się na następny. Nic się nie zmieniło. Rozumiem ten cały hałas, ale nie wiem, skąd on dobiega, ponieważ mam nienaruszone zaufanie Laporty i Deco - powiedział legendarny pomocnik.

Trener Barcelony przyznał też, że musi się spotkać z Laportą, by o tym wszystkim porozmawiać, ale dla niego na ten moment sytuacja się nie zmieniła. Uważa, że strony trzymają się ustaleń z końcówki kwietnia.

- Porozmawiam z Laportą, w zasadzie wszystko jest takie samo jak w dniu, w którym mówiliśmy, że zostaję. Jeżeli nastąpi jakakolwiek zmiana, poinformujemy was. Nie mam wątpliwości, że ten projekt będzie rozwijać się dobrze. W przyszłym sezonie możemy rywalizować lepiej niż w tym. Mam nienaruszoną ambicję i entuzjazm - stwierdził.

W tym samym czasie Laporta udał się na finał Pucharu Królowej. Piłkarki Barcelony zagrają w Saragossie z Realem Sociedad. Prezydent "Blaugrany" był pytany o Xaviego, ale nie udzielił żadnej odpowiedzi, postanowił milczeć.

Xavi ma ważny kontrakt z FC Barceloną do końca przyszłego sezonu, ale zdaniem wielu ekspertów i dziennikarzy związanych z klubem jego przyszłość w stolicy Katalonii jest przekreślona.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.