Dramat byłego mistrza Polski. Sąd był bezlitosny. Wydał druzgocący wyrok

Polonii Bytom dziś sportowo bardzo daleko do dawnej chwały. Ale to co dzieje się na boisku nie jest obecnie największym problemem byłego mistrza Polski. Klub jest w trakcie procesu sądowego, w którym stawką jest wiele milionów złotych. Najnowszy wyrok w tej sprawie jest dla bytomian bezlitosny.

Niedziela, 29 maja 2011 roku. Co się wówczas wydarzyło? Ostatni jak dotąd mecz Polonii Bytom w Ekstraklasie. Bytomianie, w składzie których grali wtedy Błażej Telichowski, Marcin Radziewicz czy Peter Hricko, przegrali 0:4 z Legią Warszawa. Pożegnali się tym samym z najwyższą klasą rozgrywkową w Polsce, zajmując ostatnie, wówczas szesnaste, miejsce w tabeli sezonu 2010/11. 

Zobacz wideo Jastrzębski Węgiel przegrywa finał Ligi Mistrzów. Jakub Popiwczak: Ogromny ból

Tułaczka po niższych ligach

Od tamtej pory Ekstraklasa nie zawitała do Bytomia. Polonia odwiedziła w międzyczasie wszystkie ligi od pierwszej, aż po czwartą (zagrali w niej w latach 2017-2019). Klub, który w czasach dość młodego jeszcze PRL-u potrafił wygrywać nawet mistrzostwo Polski (1954 i 1962), dziś jest cieniem dawnej potęgi. Choć mając w pamięci ten czwartoligowy okres, obecnie nie jest tak źle. 

Polonia gra w II lidze i na trzy kolejki przed końcem sezonu zajmuje ósme miejsce w tabeli. Walczy zatem o grę w barażach o awans do Fortuna 1. Ligi, choć teoretycznie mają szansę nawet na bezpośredni. Do drugiej Kotwicy Kołobrzeg tracą tylko sześć punktów. Jednak zarządzający klubem z Bytomia obecnie zaprzątają sobie głowy nie tylko sytuacją sportową.

Polonia Bytom z sądowym kłopotem

Jak podaje portal Meczyki.pl, na koncie bankowym Polonii doszło do zajęcia na kwotę ponad 3 milionów złotych. Dlaczego? Otóż klub od pięciu lat pozostaje w sporze sądowym dotyczącym przebudowy stadionu przy ul. Olimpijskiej w Bytomiu. Firma S-Sport, główny wykonawca, już w 2018 roku wypowiedziała umowę i zażądała sądownie zapłaty 4,6 miliona zł za wykonane już działania.

Urząd Miasta w Bytomiu nie miał najmniejszego zamiaru się na to zgodzić. Aczkolwiek pierwszy wyrok sądu był bezlitosny dla klubu i nakazał zapłatę należności. Stąd właśnie doszło do zajęcia. Polonia może odwołać się od decyzji, jako że zapadła ona w pierwszej instancji. Zawodnicy z kolei grają obecnie na obiekcie przy ul. Piłkarskiej, ponieważ ten przy Olimpijskiej nie nadaje się do użytku.

Czy Polonia Bytom wróci kiedyś do Ekstraklasy?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.