Piłkarze Wisły Kraków w czwartkowy wieczór dokonali wielkiej rzeczy. Jeszcze w dziewiątej minucie doliczonego czasu gry drugiej połowy przegrywali w finale Pucharu Polski z faworyzowaną Pogonią Szczecin 0:1 (0:0). Wtedy jednak po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, piłkę głową przedłużył Alan Uryga, a pięknego gola strzelił Hiszpan Eneko Satrustegui. W dogrywce w 93. minucie trafił Angel Rodado i Wisła Kraków wygrała 2:1.
Krakowianie bardzo cieszyli się ze zdobycia piątego w historii klubu Pucharu Polski (wygrywali w latach: 1926, 1967, 2002, 2003 i 2024).
Swoją wielką radość pokazali również na konferencji prasowej Alberta Rude, trenera Wisły Kraków. Piłkarze obecnie piątej drużyny pierwszej ligi weszli na konferencję prasową i oblali trenera Rude szampanem. Zawodnicy zaczęli też śpiewać: "Puchar jest nasz", a po chwili skandowali imię i nazwisko hiszpańskiego szkoleniowca.
- Wizyta nieproszonych gości na konferencji prasowej Alberta Rude, trenera Wisły Kraków - napisał na Twitterze Jakub Seweryn, dziennikarz Sport.pl.
Wisła Kraków teraz będzie walczyć o awans do ekstraklasy. Na bezpośredni awans ma tylko matematyczne straty, bo cztery kolejki przed końcem sezonu ma aż dziewięć punktów straty do drugiej Arki Gdynia i dziesięć do prowadzącej Lechii Gdańsk.
Wisła Kraków ma jednak szanse na baraże, w których zagrają zespoły z miejsc 3-6. Drużyna Rude jest na piątej pozycji, ma 49 punktów, jeden więcej od siódmej Wisły Płock.