Cristiano Ronaldo od blisko trzech lat nie jest już piłkarzem Juventusu, ale wciąż wszystkie sprawy pomiędzy nim a byłym pracodawcą nie zostały rozwiązane. W styczniu zeszłego roku media informowały, że policja znalazła dokument dotyczący porozumienia między piłkarzem a klubem ws. odroczonej płatności na kwotę 19,6 miliona euro. Portugalczyk nigdy tych pieniędzy nie zobaczył. Wytoczył Juventusowi proces i ostatnio go wygrał.
Zaległości włoskiego potentata względem zawodnika miały wynikać z manewru płacowego, jaki zastosowano w sezonie 2020/2021. Wówczas piłkarze Juventusu ze względu na trwającą pandemię mieli zgodzić się na czteromiesięczną obniżkę pensji. Klub zaległości finansowe miał uregulować po ustabilizowaniu sytuacji epidemicznej. Problem w tym, że Ronaldo się na to nie zgodził i umowy w ogóle nie podpisał.
Mimo to Juventus miał wypłacać mu niższe wynagrodzenie i z tego tytułu mieć względem niego aż 19,5 mln euro długu. Portugalczyk wniósł sprawę do sądu, ale ten uznał, że wina za tę sytuację leżała po stronie zarówno jednej, jak i drugiej strony. Z tego tytułu zasądził wypłatę jedynie połowy omawianej kwoty, czyli dokładnie 9 774 166,66 euro. Ponadto klub miał zapłacić odsetki i koszty procesowe.
Na tym jednak sprawa się nie kończy. Jak donosi portal tuttomercatoweb.com, Juventus jest przekonany, że nie jest Ronaldo nic winien i zamierza złożyć apelację. Na razie nie wiadomo, jak długo zajmie sędziom jej rozpatrywanie. Zdaniem źródła sprawa może się jeszcze przeciągnąć do nawet sześciu miesięcy od ogłoszenia wyroku.
Cristiano Ronaldo w Juventusie grał w latach 2018-21. W tym czasie zaliczył 134 występy, strzelił 101 goli i miał 22 asysty. Wygrał też dwa tytułu mistrza Włoch. Później odszedł do Manchesteru United, a od stycznia 2023 r. jest piłkarzem saudyjskiego Al-Nassr.