Jak dowiedział się Sport.pl, sędzia prowadzący sprawę rzekomego szantażu Cezarego Kucharskiego na Robercie Lewandowskim "orzekł istotne braki postępowania przygotowawczego". Zwrócił materiały dowodowe prokuraturze i nakazał dowiedzenie autentyczności nagrań. - Jeśli prokuratura tego nie zrobi do października, to sąd za takie ich uważać nie będzie - tłumaczą obrońcy Kucharskiego. - Jesteśmy spokojni - przekazuje z kolei pełnomocnik Lewandowskiego.
Czy ostatnie informacje, które płyną do nas z Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia mogą być kluczowe dla toczącego się procesu między Robertem Lewandowskim a Cezarym Kucharskim? Na pewno obrońcy menedżera z decyzji sądu są zadowoleni. Pełnomocnik piłkarza też i czeka na rozwój wypadków.
Prokuratura zaznacza, że ma na działanie mało czasu, ale "czynności wskazane przez sąd ma obowiązek wykonać". O co konkretnie chodzi?