Polski klub upada na naszych oczach! Koniec eldorado. Nowy wójt ogłasza

- Planuję zaprzestanie finansowania Raduni Stężyca z budżetu gminy - zapowiedział nowy wójt gminy Stężyca Ireneusz Stencel. Wszystko wskazuje na to, że to koniec futbolu na trzecim poziomie rozgrywkowym w tej niewielkiej miejscowości w województwie pomorskim. - Nie mamy żadnych innych informacji niż to, co pojawia się w mediach. Nikt z nami nie rozmawiał - słyszymy w piątej drużynie II ligi.

Stężyca to niewielka miejscowość w województwie pomorskim, licząca nieco ponad 2 tysiące mieszkańców. Jak łatwo się domyślić, cała gmina liczy więcej, bo około 11 tysięcy mieszkańców. To jednak wciąż niedużo, biorąc pod uwagę, że klub z tej miejscowości, Radunia Stężyca, jest w stanie skutecznie rywalizować w piłkarskiej II lidze ze znacznie większymi ośrodkami, jak Olsztyn (Stomil), Bytom (Polonia), Stalowa Wola (Stal), Kalisz (KKS 1925) czy Kołobrzeg (Kotwica). 

Zobacz wideo Kamil Grosicki i reprezentacja - połączenie nierozerwalne? "To wielka duma"

"Zadłużenie gminy Stężyca i jej spółek przekroczyły 100 milionów. Kredyty będą spłacane przez kolejne pokolenia"

Niestety, w tym przypadku nie chodzi jednak o zdrowo funkcjonujący klub, a o klub, w który pompowane są grube miliony z kasy gminy. Tylko w ostatnich miesiącach gmina Stężyca dofinansowała drugoligowca kwotą ponad dwóch milionów złotych. Wszystko za sprawą dotychczasowego wójta Tomasza Brzoskowskiego, który w gminie Stężyca wydawał się nietykalny. W wyborach samorządowych w 2010, 2014 i 2018 roku nie miał on nawet kontrkandydata. 

Teraz jednak było inaczej, a to sprawiło, że kwestia finansowania Raduni Stężyca stała się jednym z elementów kampanii wyborczej.  - Zadłużenie zarówno gminy Stężyca jak i dwóch spółek należących do gminy to znaczy spółki komunalnej i spółki inwestycyjnej znacznie już przekroczyły 100 mln złotych. Kredyty zaciągane przez obecnego wójta będą spłacane przez następne pokolenia, czyli przez dzieci a może nawet wnuki obecnych mieszkańców gminy Stężyca - alarmował kontrkandydat Brzostowskiego, Ireneusz Stencel.

 - Z jednej strony gmina zaciąga kolejne kredyty, żeby spiąć budżet w danym roku, z drugiej zaś przeznacza grube miliony na funkcjonowanie drużyny II ligowej Raduni Stężyca z pieniędzy podatników naszej gminy oraz na rozbudowę stadionu, choć zainteresowanie meczami jest bardzo mizerne. Musimy mieć też świadomość, że w przypadku, gdy Radunia będzie występowała na poziomie I ligi, to budżet klubu będzie musiał być około dwa razy większy, czyli dwukrotnie wzrosną i tak już kolosalne wydatki gminy Stężyca z pieniędzy naszych mieszkańców na klub piłkarski, który mieszkańcy gminy Stężyca nazywają fanaberią wójta - zaznaczał Stencel.

Ireneusz Stencel nowym wójtem gminy Stężyca. "Nie planuję likwidacji klubu, ale zaprzestanie finansowania pierwszej drużyny w II lidze"

To właśnie on też wygrał wyraźnie pierwszą turę wyborów, z 48,8 proc. głosów był bliski wygranej już w pierwszym głosowaniu. Na Tomasza Brzostowskiego głosowało wówczas nieco ponad 36 proc. uprawnionych, a druga tura sprawiła, że i Brzostowski zmienił swoje nastawienie do finansowania Raduni i przynajmniej na potrzebę wyborów również zapowiedział wycofanie się z opłacania drugoligowej piłki w gminie. Dodatkowego smaczku całej sprawie dodawał fakt, że Ireneusz Stencel w przeszłości pracował w Raduni i został z niej zwolniony właśnie przez Tomasza Brzostowskiego. 

Nowe nastawienie dotychczasowego wójta nie przekonało wyborców. Nowym wójtem gminy Stężyca został w niedzielę Ireneusz Stencel, na którego zagłosowało 56,7 proc. uprawnionych. To z kolei oznacza, że byt drugoligowej Raduni stał się poważnie zagrożony. W przeciwieństwie do Szkoły Mistrzostwa Sportowego Stężyca, którą Stencel zamierza utrzymać. 

"Nikt z nami nie rozmawiał. Najwyżej spakuje się torbę i pójdzie dalej"

Co dalej z Radunią? Czy dogra obecny sezon, w którym zajmuje barażowe piąte miejsce? Gdzie będzie grała w kolejnym sezonie? W pierwszej, drugiej, a może jednej z niższych lig? Tego nie wie obecnie nikt. Również w drużynie prowadzonej przez Szymona Hartmana panuje atmosfera dużej niepewności, nawet jeśli nie widać tego na boisku. Ostatni mecz II ligi z GKS Jastrzębie Radunia Stężyca wygrała aż 3:0.

- Nasza przyszłość? Na razie nie wiemy zupełnie nic - słyszymy w zespole Raduni. - Nikt z nami na ten temat jeszcze nie rozmawiał. Wszyscy w klubie mówią, że niczego nie wiedzą.

- Wiadomo, że w takiej sytuacji atmosfera jest daleka od idealnej. Być może trzeba będzie spakować torbę i pójść dalej, szukać zatrudnienia gdzie indziej - mówi nasz rozmówca. 

Do końca sezonu II ligi pozostało pięć kolejek. W najbliższej z nich Radunia zagra na wyjeździe z prowadzącą w tabeli Pogonią Siedlce, a to spotkanie zostanie rozegrane już w piątek 26 kwietnia.

Czy kluby piłkarskie powinny być utrzymywane z publicznych pieniędzy?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.