Rodzicu, uważaj na swoje dziecko. To nie jest bezpieczne. Przerażające dane

Dawid Szymczak
Statystyki są wstrząsające: 90 proc. dzieci uprawiających sport doświadcza przemocy. Krzywdzą trenerzy, rodzice i rówieśnicy. Tak dziewczynki, jak i chłopców. Psychicznie, fizycznie i seksualnie. W sportach zespołowych częściej niż w indywidualnych. Badanie przeprowadzone przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę jest przełomowe. Reakcja powinna być natychmiastowa. - W ministerstwie sportu jest projekt ustawy - mówi Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka.

Mówimy o sytuacji, w której dziecko ma marzenia, widzimy w nim potencjał i szczerą radość po każdym treningu. Chce się rozwijać, spędzać czas z rówieśnikami, może tylko się bawić, a może coraz bardziej profesjonalizować. Jest zdrowsze, ma pasję. Trener często zostaje jego pierwszym autorytetem. - Relacje w sporcie są szczególne. Zwłaszcza gdy okazuje się, że osoba, która miała być mentorem, jest tą, która krzywdzi - mówiła Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka podczas prezentacji raportu "Przemoc wobec dzieci w sporcie" Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. To pierwsza próba oszacowania skali tego problemu w Polsce.

Zobacz wideo Co z Michałem Probierzem po mistrzostwach Europy? Mamy głos z PZPN-u

Wyniki są alarmujące: 

  • 91 proc. dziewcząt i 89 proc. chłopców uprawiających sport doświadczyło przemocy,
  • 83 proc. badanych spotkała krzywda ze strony współzawodników, a 72 proc. zostało skrzywdzonych przez osobę sprawującą opiekę i kontrolę (zdecydowanie najczęściej chodziło o trenerów - 74 proc.)
  • najczęstszą formą przemocy stosowaną przez opiekunów jest przemoc emocjonalna (65,4 proc.), dalej przemoc fizyczna (41,4 proc.) i przemoc seksualna (11,1 proc.)
  • częściej krzywdzeni są zawodnicy i zawodniczki trenujący sporty zespołowe - 89,0 proc. niż sporty kontaktowe - 74,2 proc. i sporty indywidualne - 70 proc.

Badanie Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę zostało przeprowadzone w styczniu 2024 r. O swoje doświadczenia z przeszłości pytani byli studenci trzech pierwszych lat z uczelni sportowych. W badaniu wzięło udział 693 respondentów.

Wyznał prawdę po czterdziestu latach, gdy jego oprawca już nie żył

- Pewnego dnia jechaliśmy samochodem, a on zaczął mnie dotykać. Przestraszyłem się. Śmiertelnie się bałem. Nie wiedziałem, co zrobić. Miałem jedenaście lat. Prosiłem rodziców, by nie wpuszczali go więcej do domu. Powiedział, że zabije moją matkę, mojego ojca i moje rodzeństwo, jeśli tylko szepnę o tym choć słówko. Jak masz 11 lat, to wierzysz. Koszmar trwał cztery lata - zdradził swój najgłębiej skrywany sekret Paul Stewart, były zawodnik Manchesteru City, Tottenhamu i Liverpoolu, trzykrotny reprezentant Anglii. Wyznał prawdę po czterdziestu latach, gdy jego oprawca, Frank Roper, już nie żył. 

Dzisiaj walka o bezpieczeństwo dzieci ma jego twarz. Przecina Anglię wzdłuż i wszerz, uświadamia dzieci w akademiach od Newcastle po Bournemouth, przestrzega trenerów w całej Europie. W 2022 roku wystąpił na konferencji "All About Football" w Krakowie. Opowiedział swoją historię i prosił o działanie, nie mając wątpliwości, że wciąż wiele dzieci przechodzi przez podobne piekło jak on. Szerzej jego historię opisywaliśmy TUTAJ>>.

Na konferencji prasowej zorganizowanej przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę jego nazwisko padło w kontekście niezgłaszania przejawów przemocy. Stewart milczał 40 lat. Inni milczą jeszcze dłużej. Dlatego też Fundacja zbadała postawy wobec przemocy w sporcie. Ze stwierdzeniem "trener ma zawsze rację" zgodziło się 43,3 proc. badanych, a aż 68,5 proc. badanych uznało, że "co dzieje się w między zawodnikami w szatni, powinno zostać w szatni". Trzy czwarte badanych uważa natomiast, że problem przemocy wobec dzieci uprawiających sport wymaga zdecydowanych działań ze strony związków sportowych.

Według badaczy z FDDS tylko niewielka część pokrzywdzonych dzieci zwraca się o pomoc do osób dorosłych, co wskazuje na konieczność zwiększenia świadomości i dostępności wsparcia dla osób pokrzywdzonych przemocą. Najczęściej o wsparcie osoby dorosłej zwracały się dzieci doświadczające przemocy fizycznej ze strony współzawodników (21 proc.). Najrzadziej robiły to osoby pokrzywdzone przemocą fizyczną ze strony osoby sprawującej opiekę i kontrolę (9 proc.). Przemoc seksualna również rzadziej skłaniała dzieci do zwrócenia się o pomoc niezależnie od tego, czy przemoc pochodziła od współzawodników (15 proc. zgłaszających), czy opiekunów (14 proc.).

Wyniki badania potwierdziły też związek doświadczenia przemocy w sporcie w dzieciństwie z wyższym ryzykiem występowania zachowań autodestrukcyjnych, takich jak samookaleczanie i próby samobójcze. Niemal co czwarta (24 proc.) badana osoba, która uprawiała sport wyczynowo w dzieciństwie, okaleczała się. Częściej były to kobiety niż mężczyźni (33 proc. vs 17 proc.). Ponadto 6 proc. badanych przyznało, że próbowało popełnić samobójstwo.

Wyniki badania są zatrważające, ale nie jesteśmy bezradni. W ministerstwie sportu jest projekt ustawy

- To pierwsze takie badania w Polsce, ale na świecie podobne pomiary prowadzone są od lat i pokazują, że dzieci uprawiające sport częściej są ofiarami przemocy niż ich nieuprawiający sportu rówieśnicy - mówiła prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, Renata Szredzińska. - Cel sportu jest piękny i chcemy, żeby dzieci jak najczęściej tego doświadczały, a nie poznawały jego czarnej strony. Myślimy o sporcie jako przyjemnej aktywności, która pozwala realizować marzenia, ale, niestety, obok pasji są też złe doświadczenia. Przyczyn jest wiele: duża rywalizacja, duża presja, stres. To może prowadzić do obniżenia poczucia własnej wartości. Ale nie jesteśmy bezradni! Musimy zadbać o bezpieczeństwo dzieci. Widzimy palącą potrzebę działania - apelowała. 

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę rekomenduje:

  • wprowadzenie w klubach, związkach i stowarzyszeniach sportowych standardów ochrony dzieci i procedur bezpiecznego zgłaszania incydentów przemocy,
  • rozwijanie profilaktyki przemocy rówieśniczej,
  • wprowadzenie mechanizmów kontroli kadr trenerskich, działaczy i innych osób pracujących z dziećmi w sporcie,
  • prowadzenie szkoleń dla trenerów, działaczy, fizjoterapeutów i innych osób działających w sporcie młodzieżowym,
  • zapewnienie pomocy psychologicznej i prawnej wszystkim ofiarom przemocy w sporcie.

Monika Horna-Cieślak, Rzeczniczka Praw Dziecka, podczas prezentacji raportu przypomniała, że jeszcze w poprzedniej kadencji posłanka Małgorzata Niemczyk składała projekt ustawy, której założeniem było zwiększenie bezpieczeństwa trenujących dzieci. - Teraz w ministerstwie sportu trwają prace na ten temat - powiedziała. 

- Konieczne jest skoordynowanie działań wszystkich instytucji związanych ze sportem w celu stworzenia bezpiecznego i wspierającego środowiska dla dzieci i młodzieży uprawiającej sport. Musimy działać wspólnie, angażując trenerów, rodziców, działaczy sportowych oraz inne instytucje sportowe, aby zapewnić ochronę i wsparcie naszym młodym sportowcom - dodała Szredzińska.

Czy Twoje dziecko uprawia sport?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.