Sceny grozy w meczu Wieczystej. Piłkarze zderzyli się i runęli na ziemię [WIDEO]

Wieczysta Kraków walczyła o przedłużenie serii meczów bez porażki do dziesięciu w hitowym starciu trzeciej ligi z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Jednak sobotnie spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy bardzo źle. Już chwilę po pierwszym gwizdku stracili gola. Kilkanaście minut później byliśmy świadkami sytuacji, która mogła skończyć się bardzo źle. Potrzebna była natychmiastowa interwencja medyków.

Wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie Wieczystej już nic nie stanie na drodze do awansu. Przed dzisiejszym meczem z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski zespół z Krakowa miał 60 punktów - o 10 więcej niż druga w tabeli Siarka Tarnobrzeg. Mało kto się spodziewał, że takie sukcesy Wieczysta będzie odnosić akurat po zatrudnieniu Sławomira Peszki w roli trenera.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Niebezpieczna sytuacja w meczu Wieczystej. Od razu przerwano mecz

Początkujący szkoleniowiec radzi sobie jednak doskonale. W 18 meczach, w których poprowadził drużynę, odniósł aż 14 zwycięstw. Nic dziwnego, że były reprezentant Polski zmienił niedawno zdanie i postanowił, że poprowadzi zespół z Krakowa również w kolejnym sezonie - najprawdopodobniej w II lidze. Do końca trwających rozgrywek III ligi wciąż pozostało - licząc z dzisiejszym - aż dziewięć spotkań.

Mecz z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski zaczął się jednak dla Wieczystej bardzo źle. Już w 7. minucie podopieczni Sławomira Peszki stracili gola. Kilkanaście minut później doszło za to do bardzo niebezpiecznej sytuacji z udziałem Dawida Pakulskiego oraz Adama Kramarza. Piłkarz KSZO wyskoczył w powietrze i zaatakował agresywnie piłkę, co mocno odczuł Pakulski, który padł na ziemię i prawdopodobnie na chwilę stracił przytomność. Od razu do pomocy zawodnikom rzucili się inni gracze. Natychmiast na murawę wbiegli też fizjoterapeuci i ratownicy obu drużyn.

Co ciekawe obaj zawodnicy zostali na boisku, choć początkowo wydawało się, że będą potrzebne zmiany. Dopiero w przerwie zszedł Adam Kramarz z KSZO, który za tę sytuację obejrzał żółtą kartkę. Wieczysta jeszcze przed końcem pierwszej połowy zdołała strzelić gola na 1:1. Po przerwie zespół Sławomira Peszki nie dał rywalom już żadnych szans, strzelił kolejne trzy gole i wygrał 4:1. Tym samym mecz Pucharu Polski z Piastem Gliwice (0:4) pozostaje jedynym spotkaniem, które przegrał, odkąd przejął Wieczystą.

Czy Wieczysta Kraków wywalczy w ciągu 5 lat awans do ekstraklasy?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.