Sensacyjny kandydat na mistrza Polski. Fenomenalna forma. Zadziwili wszystkich

Po pierwszej części sezonu mogliśmy mówić o czołowej szóstce, która miała walczyć o mistrzostwo Polski i miejsca w europejskich pucharach. Absolutnie nikt nie spodziewał się, że do tej grupy na samym finiszu doskoczy Górnik Zabrze i od razu zdoła w niej namieszać. Jeśli pozostali dalej będą gubili punkty jak jeden mąż, to zabrzanie mają realną szansę na wielki sukces.

Górnik Zabrze dołączył do czołowej szóstki na sześć kolejek przed końcem. W zeszły weekend wygrał ze Śląskiem Wrocław. Dzięki temu miał stratę tylko siedmiu punktów do prowadzącej Jagiellonii Białystok i trzech do miejsca na podium. Piątkowe zwycięstwo nad Rakowem Częstochowa sprawiło, że z zabrzanami trzeba coraz poważniej się liczyć.

Zobacz wideo Szok w Legii Warszawa! "Goncalo Feio musi zdać sobie sprawę"

Najpierw utrzymanie uratowane w spektakularny sposób, potem budowa

Kiedy Jan Urban wracał do Górnika - po nieudanym okresie pracy Bartoscha Gaula, przejmował zespół będący tuż nad strefą spadkową (15. miejsca po 25 kolejkach, punkt przewagi nad Koroną Kielce). Końcówkę zeszłego sezonu zabrzanie mieli znakomitą. Wygrali sześć spotkań z rzędu, zanotowali serię ośmiu kolejnych meczów bez porażki. Dzięki temu udało się awansować aż na szóste miejsce.

Ten sezon Górnik zaczął od dużego falstartu, tylko dwa zwycięstwa w pierwszych dziesięciu kolejkach. W efekcie tylko 14. miejsce w tabeli. Ale najlepsze miało dopiero nadejść. Drużyna będąca mieszanką młodości i doświadczenia tak naprawdę jeszcze zgrywała się ze sobą.

Pierwszy raz w tym sezonie 14-krotny mistrz Polski awansował do górnej połowy tabeli po 13. kolejce. Na stałe zagościł tam po 17. serii gier. Od 19. kolejki nie rusza się z siódmego miejsca. Wtedy Górnik miał stratę aż 15 punktów do prowadzącego Śląska. Nastawiano się, że Zabrze będzie dążyło do miana najlepszej drużyny z pozostałych. Nikt nie spodziewał się, że dołączy do walki o mistrzostwo Polski na kilka kolejek przed zakończeniem sezonu PKO Ekstraklasy.

Wyniki Górnika mówią same za siebie

Patrząc na wyniki osiągane przez Górnik nie tylko tej wiosny, ale w ciągu ostatniego roku, trzeba przyznać, że Urban wykonuje kawał dobrej roboty. Już teraz ma lepszą średnią punktu na mecz niż podczas poprzedniej kadencji. Wykręcił 1,8 pkt. na spotkanie po 41 meczach. Wcześniej miał średnią 1,47 pkt. po 38 meczach w sezonie 2021/2022.

Warto też spojrzeć na trzy tabele. Pierwsza jest od czasu, kiedy Urban wrócił do Górnika (18 marca 2023). W tym czasie zabrzanie zagrali 38 ligowych spotkań. Na przestrzeni 13 miesięcy Górnik jest drugim najlepszym zespołem w lidze (68 punktów, tyle samo co Pogoń Szczecin). Lepiej w tym czasie zapunktował jedynie Lech Poznań (69).

Tabela uwzględniająca czołówkę PKO Ekstraklasy za okres od 18 marca 2023 do 20 kwietnia 2024, czyli od czasu powrotu Jana Urbana do Górnika ZabrzeTabela uwzględniająca czołówkę PKO Ekstraklasy za okres od 18 marca 2023 do 20 kwietnia 2024, czyli od czasu powrotu Jana Urbana do Górnika Zabrze 90minut.pl (Screen)

Druga tabela - od 19 kwietnia 2023. Wtedy Marek Papszun ogłosił odejście z Rakowa Częstochowa. Od tego dnia Górnik jest najlepszym zespołem ligi - 64 punkty w 35 meczach.

Tabela PKO Ekstraklasy za okres 19 kwietnia 2023 - 20 kwietnia 2024, czyli od momentu ogłoszenia przez Marka Papszuna odejścia z Rakowa CzęstochowaTabela PKO Ekstraklasy za okres 19 kwietnia 2023 - 20 kwietnia 2024, czyli od momentu ogłoszenia przez Marka Papszuna odejścia z Rakowa Częstochowa 90minut.pl (Screen)

Trzecia tabela tylko potwierdza świetną formę Górnika. To najlepszy zespół rundy wiosennej. Siedem wygranych w dziesięciu meczach, 22 punkty wywalczone tylko w tym roku.

Tabela PKO Ekstraklasy za 2024 rokTabela PKO Ekstraklasy za 2024 rok 90minut.pl (Screen)

Zabrzanie już teraz wyrównali dorobek punktowy z zeszłego sezonu, a mają przed sobą jeszcze pięć meczów. Z pewnością, gdyby nie słabszy początek tego sezonu, mogliby być co najmniej na ligowym podium.

Górnik imponuje

Jeszcze przed meczem z Rakowem trener Jan Urban sugerował na antenie Canal+ Sport, że to częstochowianie są najpoważniejszym kandydatem do wywalczenia mistrzostwa Polski. Zarówno trener, jak i Lukas Podolski dawali najmniejsze szanse właśnie Górnikowi. Sugerowali, że zabrzanie nic nie muszą, nie ma na nich żadnej presji. W grze Górnika w ogóle nie widać żadnego stresu.

Perspektywa może się zmienić po zwycięstwie nad Rakowem. - Nie możemy powiedzieć, że nie patrzymy w tabelę, bo wygląda ona dla nas coraz lepiej. To naturalne, że kontrolujemy wyniki, patrzymy co się dzieje, wygrywamy i jesteśmy coraz wyżej. Mam nadzieję, że tak będzie już do samego końca sezonu. Świetnie weszliśmy w tę rundę i chcemy to utrzymać do końca. Naszą siłą jest to, że skupiamy się na sobie. Staramy się zachować chłodną głowę. Myślimy tylko o każdym kolejnym meczu. Taka postawa może nam jedynie pomóc - mówił w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet" Sebastian Musiolik.

Po 28 kolejkach algorytm dawał im zaledwie jeden procent szans na tytuł. Po zwycięstwie z Rakowem w piątek urosły one do trzech procent. Jeśli pozostali pretendenci dalej będą uczestniczyli w wyścigu żółwi i stracą punkty w ten weekend, te szanse mogą być jeszcze wyższe.

Górnikowi daje się także 29 proc. szans na europejskie puchary, przynajmniej na teraz.

"Można mówić realnie, że Górnik jest w walce o Mistrzostwo Polski. Terminarz do końca mają całkiem niezły" - zwrócił uwagę na Twitterze Remigiusz Fornalik. Faktycznie - kalendarz Górnika do końca sezonu jest dla niego bardzo korzystny. Zagra kolejno z ŁKS-em Łódź, Cracovią, Stalą Mielec, Puszczą Niepołomice i w ostatniej kolejce z Pogonią Szczecin.

W Górniku są wyniki mimo chaosu organizacyjno-finansowego. Nie ma prezesa, dyrektora sportowego, wypłaty nie są na czas, a miasto chce sprzedać klub i szuka inwestora. Filip Macuda ze Sport.pl stwierdził, że takie rezultaty to w dużej mierze zasługa trenera, który stworzył prawdziwy zespół.

"Najstarszy szkoleniowiec w Ekstraklasie wykonuje fantastyczną pracę w Zabrzu. Fajnie jakby wkrótce mógł liczyć na wsparcie poważnych ludzi. Górnik ma potencjał na bycie kimś więcej niż ligowym średniakiem" - skomentował nasz dziennikarz.

"Górnik po sprzedaniu kozaka Yokoty nie stracił nic na jakości, bo od razu w buty Japończyka wszedł Kapralik. Ale nie stracił też nic na kontuzji Podolskiego, bo wygrał wszystkie trzy mecze od tego czasu, grając dwa z czołówką (Śląsk, Raków). Pięknie to klei Jan Urban" - to z kolei opinia Przemysława Langiera z goal.pl.

Górnik idzie jak zły w tym sezonie! Jeszcze na koniec włączają się w walce o Mistrzostwo Polski. Przecież to jest do zrobienia przy tym, jak wygląda nasza liga obecnie" - ocenił Damian Czyżak z kanału Futbolownia.

Ostatnie mistrzostwo Polski Górnik wywalczył w 1988 r., 36 lat temu, więc jeszcze za czasów PRL-u. Ostatni raz zabrzanie byli na ligowym podium w 1994 r., 30 lat temu. W Zabrzu są zatem realne perspektywy, by zanotować najlepszy sezon w XXI w. Do tego wkrótce zostanie ukończona budowa czwartej trybuny stadionu. Jest nadzieja na kolejne piękne lata, ale zależą one od wyboru odpowiedniego nowego właściciela.

Czy Górnik Zabrze zostanie mistrzem Polski w tym sezonie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.