Coraz częściej mówi się o możliwym odejściu Piotrowskiego z ligi bułgarskiej. To nie dziwi, bo w sezonie 2023/24 pomocnik jest kluczowym zawodnikiem swojego zespołu, a w dodatku prezentuje na tyle dobrą formę, że trafił do reprezentacji Polski. No i w meczach kadry był jednym z bohaterów udanych dla Biało-Czerwonych baraży.
Piotrowski od kilkunastu spotkań pełni funkcję kapitana Łudogorca. Prowadzona przez niego drużyna pewnym krokiem zmierza po mistrzostwo Bułgarii. Na kolejkę przed końcem fazy zasadniczej ma aż 72 punkty - o 11 więcej niż druga w tabeli Czerno More Warna - i w poniedziałek odniosła 12. ligowe zwycięstwo z rzędu.
Tym razem Łudogorec grał z dziewiątą w tabeli Ardą Kyrdżali. Gospodarze od początku spotkania przeważali, co przyniosło skutek już w 30. minucie - gola na 1:0 strzelił wtedy Kwadwo Duah. Niecały kwadrans później ostatnią bramkę w tym meczu strzelił Jakub Piotrowski - był to jego 11 ligowy gol w sezonie. Polak wbiegł w pole karne, gdzie otrzymał piłkę po wrzucie z autu. Poradził sobie z interweniującym rywalem, a następnie mocnym strzałem zmieścił piłkę pomiędzy bramkarzem a słupkiem (na wideo od 2:17).
Piotrowski walczy obecnie o koronę króla strzelców ligi bułgarskiej. Z 11 golami jest najskuteczniejszym graczem Łudogorca w lidze. Ma tylko jedno trafienie mniej niż będący przed nim Atanas Illiew i Georgi Nikolow. We wszystkich meczach, które zagrał w tym sezonie, uzbierał już łącznie 19 bramek i pięć asyst. Nic dziwnego, że jest łączony z lepszymi drużynami niż Łudogorec.