Mierzejewski tego nigdy nie mówił. "Grałem w ustawionych meczach" [WIDEO]

- Mieliśmy wygrać jeden mecz i nagle czapa, czapa, czapa - mówił Adrian Mierzejewski, opisując korupcję w chińskim futbolu. W rozmowie z Tomaszem Ćwiąkała przyznał, że prawdopodobnie grał w ustawionych meczach, chociaż przed spotkaniami nie miał takiej świadomości. - Nie zostałem poinformowany przed meczem, ale widziałem, co się dzieje na boisku - dodawał, opowiadając historie z chińskich boisk.

Pod koniec października ubiegłego roku Adrian Mierzejewski rozegrał ostatni mecz w zawodowym futbolu w barwach chińskiego Henan FC. Kilka miesięcy później, bo 27 stycznia bieżącego roku ogłosił zakończenie kariery. "Thank you football. Game over" - napisał w mediach społecznościowych.

Zobacz wideo Feio mówi o konfliktach z sędziami. "To są konkrety"

Adrian Mierzejewski opowiedział o korupcji w chińskim futbolu

Na przestrzeni lat Adrian Mierzejewski grał w klubach w różnych krajach, więc nic dziwnego, że ma wiele historii do opowiedzenia. W rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą został zapytany o to, czy grał w ustawionych meczach. - Tak, myślę, że tak, ale nie wiedziałem o tym. Widziałem, co się dzieje na boisku. Nie zostałem poinformowany przed meczem, ale widziałem, co się dzieje na boisku - powiedział i wspomniał historię gry dla chińskiego Changchun Yatai.

- Nasz spadek z Changchun, no to są jaja, nie. Tam zostało chyba dziesięć czy osiem kolejek do końca. My byliśmy na ósmym miejscu i mieliśmy dziesięć punktów przewagi. Mieliśmy wygrać jeden mecz i nagle czapa, czapa, czapa. No taka niemożliwa. Wygrywamy 1:0, rożny, ostatnia minuta i obrońca Superman dostaje piłką w rękę, karny. Wygrywamy 1:0, 2:0 i bramkarz wychodzi, dostaje loba z 30 metrów - opisywał realia chińskiego futbolu Mierzejewski.

- Dobry jedynie było to, że niektórym Chińczykom to nie pasowało. Oni się dowiedzieli. Graliśmy mecz z Beijing Guo'an. Do przerwy remis 1:1 i wchodzi Chińczyk do szatni, zawodnik, rzuca koszulką i mówi: on pie***li, on nie będzie grał, bo bramkarz sprzedał mecz - dodał były reprezentant Polski.

Adrian Mierzejewski w trakcie piłkarskiej kariery był prawdziwym obieżyświatem. Poza polskimi klubami (Stomil Olsztyn, Wisła Płock czy Polonia Warszawa) to grał w drużynach z Turcji, Arabii Saudyjskiej (w Al Nassr lata przed tym, nim pojawił się tam Cristiano Ronaldo), Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Australii i Chin. W sumie rozegrał 532 spotkania, w których zdobył 114 bramek i zanotował 136 asyst.

Za to w reprezentacji Polski 37-latek wystąpił w 41 spotkaniach, w których trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców i tyle samo razy asystował kolegom przy trafieniach. Był w kadrze i grał na Euro 2012. Ostatni mecz w biało-czerwonych barwach rozegrał 15 listopada 2013 roku w meczu towarzyskim ze Słowacją (0:2).

Jak oceniasz karierę Adriana Mierzejewskiego?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.