Wszyscy czekali, a tu klops. Zaskakujące wieści ws. Rumaka

Niespodziewana porażka Lecha Poznań z Puszczą Niepołomice 1:2 miała przesądzić o losie Mariusza Rumaka. Pojawiały się doniesienia, że nie dogra z "Kolejorzem" tego sezonu i w poniedziałek zostanie zwolniony. Ale najnowsze informacje wskazują, że na ostateczną decyzję władz Lecha ws. trenera trzeba będzie jeszcze poczekać. Na pewno nie poznamy jej w poniedziałek.
Mariusz Rumak. Derby Poznana. Lech - Warta 2:0
Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

W niedzielę Tomasz Włodarczyk z "Meczyków" informował, że w poniedziałek o godzinie 11:00 odbędzie się spotkanie komunikacyjne. Z kolei "Głos Wielkopolski informował", że Mariusz Rumak sam podał się do dymisji.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Nie ma jeszcze decyzji ws. trenera Lecha

Władze Lecha chcą zespołu regularnie punktującego i pokazującego, kto powinien być mistrzem. Tego w ostatnich meczach nie było tego widać, dlatego posada Rumaka wisiała na włosku. Trener miał dobrowolnie podać się do dymisji po porażce z Puszczą Niepołomice 1:2.

Wszyscy oczekują ostatecznego komunikatu, niemalże z każdej strony pojawiają się informacje, że przyszłość Rumaka jest jasna i nie dokończy sezonu w Lechu. Wygląda na to, że nie będzie żadnego oświadczenia Lecha w poniedziałek.

Jak podaje Damian Smyk z goal.pl, na poniedziałek nie zaplanowano żadnego spotkania zarządu Lecha z Rumakiem. Dziś w klubie nie ma ani piłkarzy, ani nikogo z trenerów. Powód jest prosty - dzisiaj przyznano drużynie dzień wolny.

"Dzisiaj nie będzie żadnej decyzji Lecha Poznań w sprawie przyszłości Mariusza Rumaka. Nie ma dziś zaplanowanego żadnego zebrania z trenerem. Zespół i sztab ma dzień wolny" - przekazał dziennikarz na Twitterze.

Z kolei Dawid Dobrasz z "Meczyków" podał, że władze Lecha są już po spotkaniu z klubowym działem komunikacji i przekazały, że na razie nie planują zmiany trenera. Chcą pozwolić Rumakowi przygotować zespół do meczu z ŁKS-em Łódź, ale ostateczną decyzję co do dalszej współpracy pozostawiają w jego rękach.

We wtorek ma dojść do spotkania pionu sportowego w Lechu.

Lech rozczarowuje, ale liczy się w walce o mistrzostwo

Po tym, jak "Kolejorz" odpadł z walki o europejskie puchary, wskazywano, że odjedzie reszcie ligi i zdominuje ekstraklasę. Miał wykorzystać fakt, że nie musi grać co trzy dni, w przeciwieństwie do Rakowa Częstochowa i Legii Warszawa. Ostatecznie Lech nie był w stanie zbudować sobie przewagi.

Późną jesienią poznaniacy zaczęli jeszcze bardziej rozczarowywać, zwolniono Johna van den Broma. Zastąpił go Mariusz Rumak, ale ten też nie notuje świetnych wyników.

W tym sezonie Rumak poprowadził Lecha w dziesięciu meczach, z czego wygrał cztery, trzy zremisował, ale w pięciu "Kolejorz" nie strzelił ani jednego gola. Poznaniacy z Rumakiem na ławce trenerskiej wykręcili średnią 1,5 pkt. na mecz, do tego nie powalają skutecznością i nie przekonują stylem gry.

Kadencja Rumaka w Poznaniu to swego rodzaju paradoks. Mimo tego, że Lech rozczarowuje w tym roku,  to utrzymuje miejsce na podium i jest w grze o mistrzostwo Polski. Konkurenci także gubią punkty. Oprócz tego Rumak wykręcił drugą najlepszą średnią punktu na mecz w karierze. Jego rekord to 1,83 pkt. na spotkanie z pierwszego okresu pracy w Poznaniu (luty 2012 - sierpień 2014).

W tabeli PKO Ekstraklasy Lech jest na trzecim miejscu z dorobkiem 48 punktów. Do prowadzącej Jagiellonii Białystok traci cztery punkty.

Według dotychczasowych doniesień trenerem Lecha w ostatnich sześciu meczach sezonu miałby być Rafał Janas.

Więcej o: