Michał Skoraś od pewnego czasu jest podstawowym piłkarzem Club Brugge. W dodatku coraz bardziej wyróżniającym się, w ligowym meczu z Anderlechtem (3:1) zaliczył dwie asysty i został określony jako "maestro". A jego forma wydaje się zwyżkować.
W niedzielę Skóraś wybiegł w pierwszym składzie Club Brugge na ligowe spotkanie z Royalem Antwerp, aktualnym mistrzem Belgii. Po pierwszej połowie jego zespół prowadził 1:0, a to za sprawą bramki Raphaela Onyediki. W drugiej części Polak mocniej zaznaczył swoją obecność na murawie.
W 60. minucie Bjorn Meijer wpadł w pole karne Royalu Antwerp i zagrał płaskie podanie. Piłka trafiła do Skórasia, który oddał mocny, a przy tym precyzyjny strzał z pierwszej piłki. W ten sposób zdobył pierwszą ligową bramkę w historii występów w barwach zespołu z Brugii. Trafił tam latem zeszłego roku.
Coraz lepsza dyspozycja 24-latka to bardzo dobra wiadomość dla reprezentacji Polski i Michała Probierza, który po wygranych barażach zapowiadał, że zawodnik może niebawem wrócić do kadry (po raz ostatni zagrał w niej we wrześniu 2023 r.). - Jest grono zawodników, których obserwujemy. Cieszymy się ze niektórzy dochodzą do zdrowia, a niektórzy zaczynają grać lepiej, tak jak Michał Skóraś, którego też obserwujemy. Oby tych alternatyw przed samymi mistrzostwami było dużo, dużo więcej - zdradził selekcjoner w rozmowie z Dominikiem Wardzichowskim ze Sport.pl. Na słowach nie poprzestał, kilka dni temu Sebastian Mila, asystent Probierza, obserwował skrzydłowego w meczu Lig Konferencji Europy z PAOK-iem Saloniki (1:0).
W spotkaniu z Royalem Antwerp Skóras przebywał na boisku do 68. minuty, wtedy zmienił go Ferran Jutgla. On również miał bezpośredni udział przy golu, tuż przed końcowym gwizdkiem asystował Philipowi Zinckernagelowi.
Gole: Raphael Onyedika 44', Michał Skóras 60', Philip Zinckernagel 90+6'
Po tym meczu Club Brugge ma 33 punkty i zajmuje trzecie miejsce w grupie mistrzowskiej ligi belgijskiej. Kolejne spotkanie rozegra 18 kwietnia, będzie to rewanż z PAOK-iem w ćwierćfinale LKE.