Skandaliczne sceny po przegranej drużyny Messiego. Przekroczyli granicę żenady [WIDEO]

Lionel Messi nie zdobędzie w tym sezonie trofeum za zwycięstwo w Lidze Mistrzów strefy CONCACAF. Choć sam piłkarz robił, co mógł, w ćwierćfinale jego Inter Miami przegrał i to dwa razy z meksykańskim Monterrey. Niedługo później w social mediach wybuchła spora afera. Wszystko przez nagranie, na którym widać, w jak skandaliczny sposób fani z Meksyku świętowali awans.

Lionel Messi ostatnio zmagał się z kontuzją i opuścił kilka meczów Interu Miami. Na najważniejsze spotkanie był już jednak gotowy. Jego drużyna w czwartek grała o półfinał Ligi Mistrzów strefy CONCACAF. W pierwszym meczu w Miami pod nieobecność Argentyńczyka przegrała 1:2. Na wyjeździe nie pomogło nawet wsparcie tak wielkiej gwiazdy. Choć Messi trafił do siatki, to Monterrey wygrało 3:1. W Meksyku rozpoczęło się więc wielkie świętowanie.

Zobacz wideo Szok w Legii Warszawa! "Goncalo Feio musi zdać sobie sprawę"

Messi odpadł w walce o ważne trofeum. Kibice rywala oszaleli

Wyeliminowanie Interu Miami przyniosło kibicom Monterrey wiele satysfakcji. Wokół konfrontacji już wcześniej narosło sporo kontrowersji. Fani z Meksyku sugerowali, że ze względu na obecność Messiego, sędziowie będą traktowali Inter z większym pobłażaniem. W związku z tym wywiesili związane z tą kwestią transparenty. W dodatku po pierwszym meczu Messi wraz z trenerem Gerardo Martino i kilkoma kolegami wdał się w ostre starcie ze sztabem Monterrey, a chwilę później wyciekło nagranie, jak asystent trenera rywali nazwał piłkarza "opętanym karłem o twarzy diabła".

W trakcie czwartkowego meczu Messi nie miał więc łatwego życia. Wielokrotnie był wygwizdywany, a przeciw niemu wznoszono wulgarne hasła. W końcu po wszystkim kibice Monterrey kolejny raz dali upust swoim emocjom i niechęci do Argentyńczyka. W internecie popularność błyskawicznie zdobyło nagranie, na którym widać, w jaki sposób świętowali wygraną.

Kibice zbezcześcili koszulkę Messiego. Skandaliczne obrazki

Fani ustawili się w kółeczku, a na podłodze położyli koszulkę Interu Miami z numerem 10, z którym na co dzień gra Lionel Messi. Włączyli muzykę i tanecznym krokiem jeden po drugim podchodził, by po niej deptać i skakać. Filmik wywołał spore oburzenie zwłaszcza w Argentynie. Kibice z obu krajów nie przepadają za sobą, o czym przekonaliśmy się w trakcie mundialu w Katarze, gdy dochodziło między nimi do starć na ulicach i licznych słownych utarczek.

Teraz Monterrey zagra w półfinale z innym amerykańskim zespołem Columbus Crew. O drugie miejsce w finale powalczą zaś dwa inne meksykańskie kluby Pachuca i Club America.

Czy Monterrey po wyeliminowaniu Interu Miami wygra Ligę Mistrzów strefy CONCACAF?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.