Kompromitacja w Hiszpanii. Następca Rubialesa stał się podejrzanym

Historią Luisa Rubialesa przez kilka tygodni żył cały świat piłki nożnej. Były prezes hiszpańskiej federacji (RFEF) stał się bohaterem ogromnego skandalu, gdy po wygranej Hiszpanek w finale mistrzostw świata... pocałował zawodniczkę Jennifer Hermoso. To był gwóźdź do trumny działacza, którym obecnie interesuje się hiszpańska prokuratura. To nie koniec. Kłopoty może mieć jego następca Pedro Rocha.

Rubiales znalazł się pod ostrzałem opinii publicznej. Wydaje się, że cała afera mogła rozejść się po kościach, gdyby po prostu przeprosił, ale nie był do tego zdolny. W dodatku wykorzystywał zasoby hiszpańskiej federacji do walki z Hermoso. Działacza mieli dość nawet w FIFA - organizacji przyzwyczajonej do skandali - która wlepiła mu trzyletni zakaz pracy w piłce nożnej. A to nie koniec.

Zobacz wideo Porażka Lublina w pierwszym meczu play-offu. Marcin Komenda: To Projekt zaczął grać dużo lepiej

Kłopoty następcy Rubialesa. Skompromitowany prezes pociągnie go na dno?

Rubialesem interesuje się prokuratura, która nie dość, że stawia mu zarzuty dotyczące napaści seksualnej, to w dodatku bierze pod lupę administracyjną część jego rządów. Jednym ze świadków w sprawie dotyczącej korupcji jest Pedro Rocha, który we wrześniu 2023 zastąpił tymczasowo Rubialesa na stanowisku prezesa. Obecnie jest jedynym kandydatem w wyborach na nowego szefa RFEF. Hiszpańskie media informują jednak, że ze świadka szybko stał się podejrzanym.

Jak czytamy na łamach "El Periodico de Espana", Rocha od początku współpracował z organami ścigania i dostarczył liczne materiały obciążające poprzednika oraz jednego z jego najbardziej zaufanych ludzi - Tomasa Gonzaleza Cueto. Sam działacz, gdy mówił o swojej roli, zaprzeczał jakiejkolwiek wiedzy dotyczącej działań federacji np. w sprawie kontraktu Superpucharu Hiszpanii, który rozgrywany jest w Arabii Saudyjskiej - co jest o tyle trudne do uwierzenia, że w RFEF był przecież wiceprezesem. "Są rzeczy, które powinien wiedzieć, a twierdzi, że nie miał o nich pojęcia" - cytuje gazeta źródła bliskie sprawie. To sprawia, że prokuratura zaczęła się interesować również jego osobą, choć na razie nie postawiono mu żadnych zarzutów.

Prowadzone dochodzenie dotyczy przestępstw korupcyjnych z lat 2018-2023, czyli okresu, którym federacją rządził Luis Rubiales. Pedro Rocha jest jedynym kandydatem na prezesa hiszpańskiej federacji.  Oficjalnie ma nim zostać 15 kwietnia, po tym jak zebrał poparcie 107 ze 138 delegatów. Żaden z jego potencjalnych przeciwników nie uzbierał poparcia pozwalającego na start w wyborach.

Czy korupcja w piłce nożnej jest powszechna?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.