Zmiany w stylu gry Roberta Lewandowskiego widać było gołym okiem w meczu Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain (3:2). Polski napastnik częściej się cofał po piłkę i ściągał uwagę obrońców, co tworzyło drogę do podania do wybiegających Lamine'a Yamala lub Raphinhii. Wichniarek uważa, że nie da się tak grać z Lewandowskim w kadrze narodowej.
Według byłego napastnik Lewandowski jest bardziej potrzebny w kadrze z przodu, bliżej bramki przeciwnika. Zwraca uwagę, że Karol Świderski jest bez formy po wypożyczeniu do Hellasu Werona, dlatego zostawiając Lewandowskiego za jego plecami Michał Probierz marnuje potencjał kapitana reprezentacji.
- Moim zdaniem granie z cofniętym Lewandowskim i z wysuniętym Świderskim, który nie zachwycił na tle Estończyków i Walijczyków, nie do końca się sprawdza. Dużym błędem naszej reprezentacji, jak i samego Roberta, jest fakt, że cofa się on po piłkę na czterdziesty metr od bramki rywali. "Lewy" odkąd gra w Hiszpanii zmienia swój styl gry, ale trzeba pamiętać, że on jest bardzo niebezpieczny w obrębie szesnastki, jak i w samym polu karnym przeciwników. Gdy znajduje się czterdzieści metrów od bramki już tak nie jest. Do gry w tym fragmencie boiska mamy innych zawodników - mówił Wichniarek w rozmowie ze sport.tvp.pl.
Były piłkarz przekonuje, że rozgrywanie w okolicach środkowej części boiska Lewandowski powinien pozostawił pomocnikom. Przekonuje, że jego wsparcie z przodu dobrze wpłynęłoby na Świderskiego. Sugerowałby zmianę, tzn. Lewandowskiego pozostawić jak najbardziej wysuniętego piłkarza w polskiej kadrze, a Świderski grałby za jego plecami.
- Do gry w tym fragmencie boiska mamy innych zawodników. Jeśli ta tendencja się utrzyma i nasz kapitan nadal będzie preferował taką grę, to potrzebujemy typowej "dziewiątki", jaką jest Piątek i Buksa. Świderski konkretną "dziewiątką" nie jest i przy takim stylu gry jaki ostatnio prezentowała nasza kadra, to zestawienie nie do końca zdaje egzamin. Z bardzo cofniętym Lewandowskim do środka pola widzieliśmy słabość Świderskiego z przodu. Ten duet może grać razem, ale wtedy Lewandowski musi być na szpicy, a Świderski powinien grać lekko cofnięty - skomentował.
Wichniarek upiera się, że ustawienie z cofniętym Lewandowskim nie może dobrze funkcjonować w polskiej kadrze i należy zrezygnować z niego jeszcze w przygotowaniach do Euro 2024.
- Lewandowski i Świderski tracą swoje największe atuty. Trzeba zastanowić się jak chcemy wykorzystać Roberta. Uważam w dalszym ciągu, że Lewandowski nie powinien grać tak głęboko cofnięty, jak w ostatnich spotkaniach. Przez to cały nasz zespół wycofuje się z pola karnego przeciwnika. Tak cofnięty "Lewy" pozwala obronie przeciwnika grać bardzo wysoko. Jestem zdania, że należy zmodyfikować zadania taktyczne dla naszego lidera na mistrzostwa Europy - stwierdził.
Polacy zagrają w fazie grupowej Euro 2024 z Holandią, Austrią i Francją.