Santos wyleci z roboty i od razu przejmie klub Polaka? Sensacyjny scenariusz

Od stycznia Fernando Santos prowadził Besiktas Stambuł i pomimo nie najlepszych wyników prezes klubu zadeklarował mu zaufanie. Tureckie media donoszą jednak, że po sezonie Portugalczyk i tak może pożegnać się z zespołem. W tym przypadku nie oznacza to jednak długiego bezrobocia, ponieważ zainteresowany zatrudnieniem go jest klub reprezentanta Polski.

Fernando Santos we wrześniu opuścił reprezentację Polski i do 7 stycznia pozostawał bezrobotny. Portugalczyk otrzymał jednak posadę trenera w Besiktasie Stambuł, gdzie pracuje do dziś. Wyniki 69-latka nie wyglądają najlepiej, a media wieszczą mu zwolnienie z końcem sezonu. Wydaje się jednak, że w takim wypadku szkoleniowiec nie będzie miał problemów z podjęciem kolejnego wyzwania.

Zobacz wideo Szok w Legii Warszawa! "Goncalo Feio musi zdać sobie sprawę"

Fernando Santos jednak odejdzie z Besiktasu Stambuł? Zainteresowany klub Polaka

Santos od objęcia Besiktasu poprowadził drużynę w 15 meczach, z których siedem zakończyło się wygraną, trzy remisem i pięć porażką. Drużyna zajmuje czwarte miejsce w lidze tureckiej i wciąż musi walczyć o awans do kwalifikacji Ligi Konferencji Europy, który daje właśnie czwarta lokata. Rezultaty nie są więc szczególnie zadowalające. 

- Ufamy Santosowi i wierzymy w niego. Gdyby było inaczej, nie wyruszalibyśmy razem w tę drogę. Przyszedł w trudnym momencie. Będziemy z nim pracować do wygaśnięcia jego kontraktu - mówił niedawno prezes Besiktasu Hasan Arat

Kontrakt Santosa obowiązuje do czerwca 2025 roku, ale "Takvim" donosi, że władze klubu mogą zmienić zdanie już tego lata i Portugalczyk może zostać zwolniony. Nie oznacza to jednak, że czekałby go kolejny rozbrat z piłką, ponieważ na jego zwolnienie czekać ma Panathinaikos Ateny, czyli aktualny klub Bartłomieja Drągowskiego.

Szkoleniowiec ma w Grecji wyrobione nazwisko, ponieważ w latach 2001-2002 oraz 2004 -2006 prowadził AEK Ateny, a od 2007 do 2010 roku był trenerem PAOK-u Saloniki. Później przejął reprezentację Grecji, z którą awansował na Euro 2012 oraz mundial w 2014 roku. Niedawno był nawet łączony z powrotem do tamtejszej kadry, ale finalnie posady nie otrzymał.

Gdyby Fernando Santos odszedł z Besiktasu i dołączył do Panathinaikosu, to być może pracowałby właśnie z Drągowskim. Bramkarz jest obecnie wypożyczony do zespołu z Aten, ale niewykluczone, że klub wykupi go ze Spezii Calcio. 

Czy Fernando Santos był najgorszym selekcjonerem reprezentacji Polski w XXI wieku?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.