Jak co sezon europejskie puchary przynoszą każdemu z krajów kolejne punkty do klubowego rankingu UEFA. W tym roku Polska mogła cieszyć się z awansu Rakowa Częstochowa do fazy grupowej Ligi Europy oraz Legii Warszawa aż do 1/16 finału Ligi Konferencji Europy. Po odpadnięciu wicemistrzów Polski po dwumeczu z Molde stało się jasne, że więcej punktów w tym sezonie Polska nie zdobędzie.
Polska zakończyła więc ten sezon europejskich pucharów z dorobkiem 25,375 pkt na 21. miejscu. Jednocześnie wiadomo już było, że awansu nie zaliczy, ale żaden z krajów z dalszych miejsc nie będzie w stanie jej wyprzedzić. Do zmian mogło dojść co najwyżej na lepszych lokatach i tak faktycznie się stało.
Czołówka od długich tygodni pozostaje bez zmian. Rankingowi przewodzą Anglicy, którzy wciąż mają pięć klubów w europejskich pucharach i trudno nawet myśleć o ich wyprzedzeniu. Za nimi znajdują się Hiszpanie, a podium zamykają Włosi. Ogromne szczęście mają jednak Czesi, którzy po czwartkowych spotkaniach awansowali na dziesiątą lokatę.
Remis Viktorii Pilzno z Fiorentiną (0:0) w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy dał Czechom 36,050 punktów, dzięki czemu zrównali się ze Szkocją i wskoczyli na dziesiąte miejsce. Oznacza to, że mistrz kraju nie będzie musiał brać udziału w kwalifikacjach i awansuje bezpośrednio do fazy grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2025/26.
A jak to wygląda w przypadku Polski? Na ten moment w sezonie 2024/25 mistrz Polski rozpocznie od II rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Zdobywca Pucharu Polski zagra od I rundy eliminacji Ligi Europy, chyba że będzie to również mistrz Polski. Wówczas w eliminacjach Ligi Europy zagra też wicemistrz. Pozostałe dwie drużyny zagrają w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji.