Górnik Zabrze o krok od przejęcia. Miasto podało datę. Lukas Podolski będzie szczęśliwy

Władze miasta Zabrze pracują nad prywatyzacją miejscowego Górnika. Podano już wycenę akcji klubu, zgłosili się chętni inwestorzy. Prezydentka miasta Małgorzata Mańka-Szulik wydała oświadczenie, w którym przedstawiła nowe szczegóły dotyczące sprzedaży Górnika. Okazuje się, że planuje zaangażować w cały proces Lukasa Podolskiego, który najgłośniej mówi o problemach klubu.
Piast Gliwice - Górnik Zabrze 1:3
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Specjaliści zatrudnieni przez władze Zabrza wycenili akcje Górnika na kwotę ośmiu milionów złotych. Nowy inwestor ma przejąć pakiet większościowy i mieć gotowy budżet.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Nowe szczegóły nt. sprzedaży Górnika

Z oświadczenia Małgorzaty Mańki-Szulik wynika, że proces negocjacji z inwestorami i wybór nowego właściciela klubu zakończy się w ciągu najbliższych tygodni. Prezydentka Zabrza zadeklarowała, że chce sprzedać klub jeszcze w czasie trwania jej kadencji.

"Po raz kolejny złożyłam uchwałę dot. prywatyzacji klubu na sesję Rady Miasta, która zwołana została na 17 kwietnia br. Jestem przygotowana i zdeterminowana, żeby zakończyć ten proces w tej kadencji, czyli do 7 maja" - czytamy w oświadczeniu cytowanym przez "Dziennik Zachodni".

Według doniesień medialnych w grze o przejęcie Górnika są trzy podmioty - właściciel firmy Key Solutions Thomas Hansla (prywatnie dobrze zna się z Lukasem Podolskim), DL Invest Group (branża nieruchomości komercyjnych) oraz Górnośląska Centrala Zaopatrzenia Medycznego "Zarys". Magistrat odbył wstępne rozmowy z każdym z trójki zainteresowanych, planowane są kolejne spotkania.

Wszyscy zainteresowani przejęciem Górnika mają wgląd do ksiąg finansowych. Dodatkowo muszą mieć gotowy i zaplanowany budżet klubu. Chętny inwestor musi przejąć co najmniej 51 proc. udziałów w klubie. Zapłaci za nie nieco ponad cztery miliony złotych. W przypadku większego pakietu akcji kwota będzie adekwatnie wyższa. Wciąż nie zdecydowano, czy pieniądze zarobione na sprzedaży Górnika trafią do miejskiej kasy, czy może zostaną przekazane klubowi w ramach dokapitalizowania.

"Kończy się długi i skomplikowany proces prywatyzacji Górnika. Zgodnie z wymaganiami prawa po ogłoszeniu jego rozpoczęcia zaprosiliśmy do negocjacji wszystkich zainteresowanych. Proces musi się odbywać w sposób transparentny i otwarty dla wszystkich" - dodała Mańka-Szulik.

W proces sprzedaży ma być zaangażowany Lukas Podolski. Prezydentka Zabrza zdradziła, że zaproponowała mu "udział w roli obserwatora w finalnych pracach komisji". Najważniejszemu piłkarzowi Górnika zależy na losie klubu i wyjściu z chaotycznej sytuacji, w której się znalazł. Górnik nie ma prezesa i dyrektora sportowego, są zaległości w wypłatach.

- Ja czegoś takiego w klubach, gdzie grałem, nie widziałem. Jeśli ktoś mi powie, że to normalne, iż w klubie nie ma dyrektora sportowego czy prezesa itd, no to… To ja się nie zgadzam. To trzeba mówić tu i teraz. Bo ja się naprawdę martwię, że to się w końcu rozpier**** - mówił w rozmowie z WP SportoweFakty.

W tabeli PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze zajmuje siódme miejsce z dorobkiem 42 punktów. Na siedem kolejek przed końcem traci do podium sześć punktów.

Małgorzata Mańka-Szulik ubiega się o reelekcję. Dostała się do drugiej tury wyborów na prezydenta Zabrza, zdobywając 21,73 proc. głosów. Minimalnie, bo zaledwie o 0,29 proc. (154 głosy), wyprzedziła Kamila Żbikowskiego. W drugiej turze powalczy z Agnieszką Rupniewską, która startowała z list Koalicji Obywatelskiej i otrzymała w pierwszej turze 27,44 proc. głosów.

Więcej o: