Kontuzjowani od dłuższego czasu Alejandro Balde i Gavi. W Paryżu to były jedyne absencje w składzie FC Barcelony. Reszta piłkarzy była zdrowa. Z udziału w rewanżu wykluczonych zostało kolejnych dwóch zawodników, ale za nadmiar żółtych kartek.
W całym środowym meczu w Paryżu sędzia Anthony Taylor pokazał łącznie sześć żółtych kartek - dwie dla graczy PSG i cztery dla FC Barcelony. Po stronie gospodarzy otrzymali je Vitinha i Lucas Beraldo, ale nie wywołują one poważniejszych konsekwencji. U gości ukarani zostali Sergi Roberto, Pau Cubarsi, Andreas Christensen i Fermin Lopez. Problem mają kapitan Barcelony oraz Duńczyk.
Żółte kartki otrzymane wczoraj powodują, że Roberto i Christensen nie zagrają w rewanżu z powodu nadmiaru takich upomnień. Obaj mają po trzy kartki na koncie w całym sezonie LM. Hiszpan otrzymał dwie wcześniejsze kartki w meczach grupowych z FC Porto u siebie i Royal Antwerp na wyjeździe. Duński obrońca był karany w ten sposób w obu starciach z Napoli w 1/8 finału.
Katalończycy muszą się pilnować w rewanżowym spotkaniu z PSG, bowiem zagrożonych absencją w półfinale jest aż pięciu zawodników - Ronald Araujo, Frenkie de Jong, Joao Felix, Ferran Torres i Lamine Yamal. Jeśli nie dostaną w rewanżu żółtej kartki, to pozostałe zostaną wykasowane z bilansu i z czystym kontem przystąpią oni do półfinału.
W PSG nikt nie jest zagrożony zawieszeniem na jeden mecz. W pierwszym ćwierćfinale przez nadmiar żółtych kartek nie zagrał Achraf Hakimi.
Jak wygląda sytuacja kartkowa u Roberta Lewandowskiego? Polski napastnik może być spokojny, bo w tym sezonie LM nie zobaczył ani jednej kartki. Inaczej jest w La Lidze, gdzie ma już pięć żółtych kartek, a co oznacza zawieszenie. Nie wystąpi w najbliższym starciu z Cadiz. Były obawy, że La Liga ukarze go dodatkowym meczem zawieszenia za wymuszone otrzymanie żółtej kartki, a to oby oznaczało pauzę w El Clasico, które odbędzie się 21 kwietnia.
Rewanż FC Barcelony z Paris Saint-Germain we wtorek 16 kwietnia.