Superpuchar UEFA rozgrywany jest od 1972 roku. Pierwszym triumfatorem był Ajax, natomiast najwięcej, bo pięć zwycięstw, uzbierały: Real Madryt, FC Barcelona oraz AC Milan. Obrońcą tytułu z ubiegłego roku, kiedy w Pireusie pokonał Sevillę po rzutach karnych, jest Manchester City. W tym roku wydarzenie odbędzie się w Warszawie.
- To dowód wielkiego zaufania, jakim obdarzyła nas UEFA. Jesteśmy dla całej społeczności piłkarskiej w Europie wiarygodnym i sprawdzonym partnerem. Bardzo się cieszymy, że w 2024 roku będziemy mogli zorganizować w Polsce kolejny finał jakże prestiżowych rozgrywek. (...) To z pewnością wielki sukces polskiej federacji. Organizacja takich wydarzeń jest jednym z naszych celów, które konsekwentnie realizujemy - przekazał prezes PZPN Cezary Kulesza, cytowany przez oficjalną stronę związku.
UEFA ogłosiła we wtorek ceny biletów na to starcie. Mamy dostępne trzy kategorie. Koszt najtańszej to co najmniej 30 euro (ok. 130 zł), natomiast za kolejne trzeba zapłacić 80 euro (ok. 340 zł) oraz 130 euro (550 zł). Dla kibiców i obu drużyn dostępnych jest łącznie 48 000 z 56 400 wejściówek. Jeden kibic może ubiegać się maksymalnie o cztery bilety w tej samej cenie, a losowanie zwycięzców odbędzie się we wtorek 16 kwietnia o godz. 11:00. Gdy spojrzymy na ceny w przeliczeniu na złotówki, staje się jasne, że trzeba przygotować się na spory wydatek.
Dodatkowo dowiedzieliśmy się również, ile będą kosztować wejściówki na finał Ligi Mistrzów, Ligi Europy oraz Ligi Konferencji Europy. Najdroższe są oczywiście bilety na finał LM, który 1 czerwca odbędzie się w Londynie na Wembley. Rozpoczynają się one od 60 funtów (ok. 300 zł), a kończą na aż 610 euro (ok. 2600 zł).
Organizacja finału Superpucharu UEFA to nie jedyny sukces polskiej piłki nożnej, gdyż w 2025 roku finał Ligi Konferencji Europy zostanie rozegrany we Wrocławiu. - To dla nas bardzo dobry czas. Mamy za sobą mistrzostwa Europy do lat 21, mistrzostwa świata do lat 20, a przed nami mistrzostwa Europy kobiet do lat 19. Rzadko się zdarza, by organizację tak wielu imprez międzynarodowej rangi powierzano tej samej federacji. Jest to dla nas wielki powód do dumy - stwierdził sekretarz generalny PZPN, Łukasz Wachowski.