24 lutego 2022 roku w Ukrainie wybuchła wojna. Konflikt za naszą wschodnią granicą trwa już ponad dwa lata. Od tamtej pory na ten temat wypowiedziało się też wielu sportowców, trenerów i osób związanych ze światem sportu.
Ilja Zygulow w sezonie 2021/22 był zawodnikiem Zagłębia Lubin. Przychodził do Ekstraklasy z Krasnodaru za milion euro. Wielkiej kariery w naszej lidze jednak nie zrobił i w kwietniu 2022 roku opuścił Lubin. - Pojechałem tam myśląc tylko o piłce nożnej - w ogóle nie interesowały mnie kwestie polityczne. Przez pierwsze dwa tygodnie po podpisaniu umowy byłem zainspirowany. Cieszyłem się, że zaczynam nowy etap w mojej karierze - przyznał w najnowszej rozmowie z portalem sport24.ru.
Kiedy w Ukrainie wybuchła wojna piłkarz otrzymał duże wsparcie od kolegów, jednak pojawiły się też przejawy negatywnych zdarzeń. - Federacja naciskała na klub, aby jak najszybciej rozwiązał ze mną kontrakt - przyznał.
Dlaczego Rosjanin opuścił Polskę dwa miesiące po wybuchu wojny. Jak sam przyznał, został zmuszony do wyjazdu. - Po 24 lutego w Polsce w Internecie zaczęła się rusofobia. Nienawiść do Rosjan była otwarcie propagowana w polskiej telewizji. Wiele osób ma z tego powodu zamglone umysły - wyjawił.
Obecnie Zhigulew jest zawodnikiem Pari NN, występującego w lidze rosyjskiej. W trwającym sezonie rozegrał 13 spotkań i zanotował jedną asystę. W przeszłości był m.in. zawodnikiem Krasnodaru, Uralu czy też Milsami.