Afera w Turcji. Fenerbahce sprawi, że będzie o nich mówił cały świat

Do dantejskich scen doszło w zeszłym miesiącu po meczu Trabzonsporu z Fenerbahce. Zespół Sebastiana Szymańskiego wygrał po bramce w 87. minucie, z czym nie mogli pogodzić się miejscowi kibice. Wtargnęli na boisko i zaczęli bić zwycięzców. Z kolejnymi działaniami tureckich instytucji nie mogą pogodzić się działacze Fenerbahce. Chcą się zemścić. To zaplanowali na niedzielny mecz Superpucharu Turcji.

Sceny z tego spotkania obiegły cały świat. Turecka federacja w następstwie tych wydarzeń ukarała Trabzonspor m.in. zakazem stadionowym na sześć meczów. Dla Fenerbahce ta i inne kary to było zbyt mało, protesty w klubie spowodowały też kary zawieszenia dla niektórych broniących się zawodników - i zespół w ciągu kolejnych dni ogłosił m.in. plany wycofania się z ligi i wystartowania w rozgrywkach innego kraju, a nawet czasowe rozwiązanie klubu.

Zobacz wideo Marcin Komenda komentuje przegraną z Resovią: Klasowy zespół z siłą ognia

Fenerbahce szykuje protest. Szokujący plan na Superpuchar Turcji

Jednak do tej pory najbardziej radykalną formą protestu Fenerbahce było namalowanie na murawie napisu "Fair Competition" - "Uczciwe Rozgrywki"  podczas meczu. Przeciwko wycofaniu się z ligi zdecydowało 30 000 członków klubowego kongresu. Podjęli oni za to decyzję o nieprzystąpieniu do meczu o Superpuchar Turcji przeciwko Galatasaray. Powód? Nie tylko wydarzenia z marca, ale również decyzja federacji o nieprzełożeniu tego spotkania, choć Fenerbahce gra za chwilę w europejskich pucharach. Na to starcie wystawiona zostanie drużyna U-19 - po to, żeby zagrać "zgodnie z zasadami" i uniknąć poważnych kar. W tym czasie pierwszy zespół będzie szykował się do czwartkowego meczu przeciwko greckiemu Olympiakosowi w Lidze Konferencji Europy

A co stanie się w superpucharze? Fotomac - jeden z największych serwisów sportowych w Turcji - przedstawił trzy możliwe scenariusze dotyczące spotkania, które zaplanowano na niedzielę wieczór. Wszystkie po zapowiedzi wiceprezydenta klubu, który stwierdził, że mecz "nie potrwa 90 minut".

  • Scenariusz 1: Fenerbahce rozpocznie spotkanie z dziewięcioma zawodnikami (wymagane minimum) i postara się jak najszybciej doprowadzić do sytuacji, w której na boisku pozostanie mniej niż siedmiu piłkarzy (wymagane minimum do kontynuowania gry).
  • Scenariusz 2: Juniorzy Fenerbahce zaczną oklaskiwać sędziego i dokonywać innych akcji protestacyjnych, w konsekwencji czego dostaną w końcu tyle czerwonych kartek, że uniemożliwią dalsze rozgrywanie meczu.
  • Scenariusz 3: Zespół wyjdzie na murawę, ale opuści ją natychmiast po pierwszym gwizdku, po czym sędzia przyzna walkowera drużynie Galatasaray.

Ostateczną decyzję Fenerbahce poznamy już w niedzielę o godzinie 20:30. To właśnie o tej porze powinien rozpocząć się mecz Superpucharu Turcji. Sceny z tak "rozegranego" finału na pewno obiegną cały piłkarski świat - i chyba właśnie o to przede wszystkim chodzi działaczom tego zespołu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.