Jeśli o kimś można powiedzieć, że nikomu nie trzeba go przedstawiać, to do Russella Crowe'a świetnie to określenie pasuje. Wielka gwiazda kina od lat wciela się w różne postaci. Światową popularność zdobył m.in. dzięki głównej roli w filmie "Gladiator", w którym zagrał rolę Maximusa Decimusa Meridiusa, rzymskiego generała. To za tytułową rolę w tej produkcji otrzymał Oskara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego. Kilka lat temu Crowe zaskarbił sobie sympatię Polaków.
Podczas Euro 2016 we Francji Russell Crowe dał się poznać jako zagorzały kibic reprezentacji Polski. Wtedy to Polska trafiła do grupy z Niemcami, Ukrainą i Irlandią Północną. Po podziale punktów z naszymi zachodnimi sąsiadami Crowe nieoczekiwanie zamieścił komentarz dotyczący Biało-Czerwonych.
"Podoba mi się ta polska drużyna, teoretycznie stali na przegranej pozycji, czuć że to prawdziwa drużyna" - napisał wtedy w mediach społecznościowych Zdobywca Oskara. "Brawo Polsko. Z pewnością dobry wynik. Milik wisi nam wszystkim parę goli" - dodał, oceniając bezbramkowe starcie z reprezentacją Niemiec.
Radość ta nie trwała jednak długo, bo nasza drużyna odpadła w ćwierćfinale turnieju, przegrywając z Portugalią 3:5 w rzutach karnych. W kolejnych latach Russell Crowe pozostał wierny Biało-Czerwonym. Sześć lat temu na portalu X opublikował wpis dotyczący zespołów, które będzie śledził podczas mistrzostw świata 2018 w Rosji. Jak można było się spodziewać, w ich gronie znalazła się reprezentacja Polski, która jednak go zawiodła. "Jestem zawiedziony wynikiem Polski. To był rozczarowujący turniej" - pisał na X.
Dziś Russell Crowe kończy 60 lat. Aktor przyszedł na świat dokładnie 7 kwietnia 1964 roku. Jak dotąd, nie opublikował zdjęcia z tej okazji w mediach społecznościowych. Mimo to w mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo życzeń urodzinowych od fanów.
O tym, czy Crowe nadal trzyma kciuki za Polaków powinniśmy przekonać się już wkrótce. Euro 2024 rozpocznie się 14 czerwca i potrwa do 14 lipca br. Najpierw Polska zagra z Holandią (16.06, godz. 15:00), a potem zmierzy się z Austrią (21.06, godzi. 18:00) oraz Francją (25.06, godz. 18:00).