Szymański pobił z kolegami historyczny rekord. A to nie koniec! Nieprawdopodobne

Sebastian Szymański kończy pierwszy sezon w barwach Fenerbahce Stambuł. Choć wciąż nie jest pewny, że zgarnie z nim któreś z trofeów, już stał się częścią historii klubu. Polak rozgrywa znakomity sezon i w znacznym stopniu przyczynił się do pobicia rekordu na skalę całej tureckiej piłki. A wynik cały czas może się powiększać.
Sebastian Szymański w Fenerbahce
screen: beIN Sports Turkiye - https://www.youtube.com/watch?v=exsSHLVdL7U

Sebastian Szymański z pewnością nie żałuje transferu do Fenerbahce. Latem przeniósł się tam za 9,75 mln euro i szybko stał się ważną postacią. Po znakomitym początku sezonu zaczęły nim się interesować czołowe europejskie kluby. Przed nim i jego drużyną wciąż pozostają kluczowe rozstrzygnięcia, a już udało im się pobić absolutny rekord.

Zobacz wideo Marcin Komenda komentuje przegraną z Resovią: Klasowy zespół z siłą ognia

Sebastian Szymański świętuje z Fenerbahce. Solidny wkład w rekordowy wynik

Jak przekazała w portalu X turecka platforma Sporx, Fenerbahce już teraz ma na koncie najwięcej strzelonych bramek w jednym sezonie spośród wszystkich tureckich klubów w historii. Od początku zmagań ekipie ze Stambułu udało się trafić do siatki rywali aż 128 razy. Tym samym o dwa gole przebiła osiągnięcie Galatasaray z sezonu 1999/2000 oraz swoje własne z ubiegłej kampanii.

Rekord został pobity w ostatnim ligowym meczu z Adana Demirsporem. W środowy wieczór zespół Sebastiana Szymańskiego wygrał 4:2, a Polak zanotował asystę przy trafieniu Serdara Dursuna. W sumie były gracz Legii, Dynama Moskwa i Feyenoordu miał udział przy aż 27 bramkach w tym sezonie. 12 razy sam wykańczał akcje, a 15 razy asystował.

Fenerbahce strzelało aż miło. Padł historyczny rekord. A będzie jeszcze lepiej

Na wynik 128 goli złożyły się bramki z wszystkich rozgrywek, w których wzięło udział Fenerbahce. 83 padły w meczach ligi tureckiej, 37 w Lidze Konferencji Europy (licząc także eliminacje), a osiem w Pucharze Turcji. Rekord ten z pewnością będzie cały czas poprawiany, bo przed zespołem pozostało jeszcze siedem ligowych kolejek, superpuchar przeciwko Galatasaray (7 kwietnia) oraz ćwierćfinały Ligi Konferencji z Olympiakosem Pireus (11 i 18 kwietnia), czyli co najmniej 10 spotkań, a w przypadku dobrej postawy w LKE - maksymalnie 13.

Mimo tak znakomitych statystyk strzeleckich Fenerbahce nie jest liderem ligi tureckiej. Na ten moment ustępuje Galatasaray. Do lokalnego rywala traci dwa punkty, mimo że ten w lidze strzelił aż 14 goli mniej.

Więcej o: