Media: Sensacyjna oferta odrzucona. Legii przeszła fortuna koło nosa!

Ernest Muci po trzech latach spędzonych w Legii Warszawa w zimie odszedł do Besiktasu Stambuł za imponujące 10 milionów euro. Napastnik dopiero zaczął rozwijać swoją karierę w Turcji, a już inne kluby chcą go podkupić. Prezes Besiktasu poinformował, że wpłynęła do niego oferta za Albańczyka, która opiewała na znacznie większe pieniądze. Legia też mogłaby na tym skorzystać.

Ernest Muci do Legii Warszawa trafił w lutym 2021 roku za około 500 tysięcy euro. Po trzech latach w klubie i 114 meczach napastnik zdecydował się na odejście do Besiktasu Stambuł. Turcy zapłacili za niego 10 milionów euro, a prezes zaledwie dwa miesiące po transferze poinformował, że za napastnika wpływają  znacznie większe oferty. Czy Albańczyk odejdzie z Besiktasu?

Zobacz wideo Siatkarki PGE Rysic Rzeszów blisko finału TAURON Ligi. Katarzyna Wenerska oceniła pierwszy mecz półfinałowy

Ernest Muci bohaterem głośnego transferu? "Piłkarz z wielkim potencjałem"

W nowym klubie Muci zdążył zagrać zaledwie siedem meczów. Już po pierwszych występach media okrzyknęły go "bardzo cennym" nabytkiem Besiktasu i wyróżniały go za drybling, szybkość i świetne panowanie nad piłką. Wiele wskazuje na to, że 23-latek zachwyca nie tylko w Turcji, a jego umiejętności zauważają inne kluby z Europy. 

- Jeden z europejskich klubów złożył ofertę za Ernesta Muciego w wysokości 20 milionów euro - poinformował prezes Besiktasu Hasan Arat cytowany przez "Takvim". Czy Albańczyk ma więc szansę, by już w lecie stać się bohaterem kolejnego głośnego transferu? - Ja tę ofertę odrzuciłem - uciął szef zespołu ze Stambułu.

Tym samym spore pieniądze przeszły obok nosa Legii Warszawa, ponieważ klub zastrzegł sobie 10 procent zysku od kolejnego transferu albańskiego napastnika. Na razie wicemistrzowie Polski z 43 milionów złotych zarobionych za Muciego otrzymali niewiele, ponieważ Besiktas rozłożył kwotę na sześć lub siedem rat. Pierwsza z nich miała wpłynąć do kasy warszawskiego klubu dopiero w marcu.

W wypowiedzi Arat nie zdradził nazwy klubu, ani nawet ligi, z której wpłynęła ogromna oferta za albańskiej piłkarza. Przyznał jednak, że Besiktas wiąże z zawodnikiem przyszłość i liczy, że w przyszłym sezonie Muci będzie gwiazdą ligi tureckiej. 

- Muci jest piłkarzem z wielkim potencjałem. Chcemy, żeby został z nami na kolejny sezon - podsumował prezes klubu. Były zawodnik Legii w Turcji związany jest kontraktem do 2027 roku, więc Besiktas będzie miał jeszcze czas, by na nim zarobić. Jego aktualna wartość rynkowa według portalu Transfermarkt wynosi obecnie 11 milionów euro, a jeszcze w grudniu 2023 roku była o trzy miliony niższa. 

Besiktas z Ernestem Mucim w składzie już w czwartek 4 kwietnia o 19:30 zmierzy się z Basaksehirem w meczu 31. kolejki ligowej. Drużyna trenera Fernando Santosa walczy jeszcze o europejskie puchary i zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.