Niespełna trzy lata temu Lukas Podolski zdecydował się zamieszkać w Polsce i podpisać kontrakt z ukochanym Górnikiem Zabrze. Jego przybycie do ekstraklasy wywołało ogromne poruszenie wśród kibiców, co nie może dziwić, zwłaszcza że ma w CV takie kluby jak m.in. Inter, Arsenal, Bayern Monachium czy Galatasaray. Od tamtej pory rozegrał dla Górnika łącznie 83 mecze, w których strzelił 20 goli i zanotował 18 asyst.
Nie tak dawno informowaliśmy, że piłkarz może niespodziewanie wrócić do Niemiec. Rzekomo miałby zostać ambasadorem marki odzieżowej swojego byłego zespołu FC Koeln. "Jego nazwisko jest nadal atrakcyjne w mieście i powinno zapewnić najwyższą sprzedaż w sklepach klubowych" - przekazano. 38-latek był też rozważany w kontekście funkcji doradcy sportowego.
Jak się okazuje, mógł dołączyć do tego zespołu dużo wcześniej. - Jeden z ludzi, który jest blisko zarządu FC Koeln, zadzwonił do mnie kilka tygodni temu, że były rozmowy na linii Podolski - Steffen Baumgart (trener FC Koeln w latach 2021-23 - red.) i ten chciał go w drużynie. Miał być motywatorem, facetem, który ma wielki posłuch w szatni, dobre relacje z kibicami. Od czasu do czasu miałby też wejść na 10 minut w Bundeslidze - przekazał dziennikarz Mateusz Borek w programie "Tylko Sport".
Finalnie transfer Podolskiego nie został dopięty, gdyż nie zgodziły się na niego władze klubu. - Ten pomysł nie do końca podobał się ludziom, którzy byli wyżej w hierarchii od trenera. Sprawa umarła, ale piłkarz miał jeszcze szansę zagrać w Bundeslidzie - dodał.
O byłym reprezentancie Niemiec jest w ostatnich dniach wyjątkowo głośno. Po poniedziałkowej porażce z Legią Warszawa (1:3) niespodziewanie uderzył w przedstawicieli Górnika. - Nie ma wypłat, gramy praktycznie cały sezon bez prezesa i dyrektora sportowego. Bardziej się martwię nie o ten, a o przyszły sezon, bo wielu piłkarzy jest niezadowolonych i nie mają kontraktów - zdradził na antenie Canal+ Sport.
Po 26. kolejkach Górnik Zabrze okupuje siódme miejsce w tabeli ekstraklasy z dorobkiem 39 pkt. Piłkarze Jana Urbana wciąż mają szansę na zajęcie lokaty, która będzie pozwalała wystąpić w kwalifikacjach LKE, ponieważ tracą do trzeciego Rakowa sześć pkt. Najbliższe starcie rozegrają w poniedziałek 8 kwietnia, kiedy na wyjeździe zmierzą się z Zagłębiem Lubin.