Na taki mecz Juventus czekał ponad miesiąc. Drużyna Massimiliano Allegrego pokonała Lazio 2:0 i jest o krok od finału Pucharu Włoch. Tym razem w składzie Juve zabrakło i Wojciecha Szczęsnego, i Arkadiusza Milika, ale ich sytuacja w Turynie i tak jest jasna: pierwszy jest jej liderem, drugi może liczyć jedynie na ligowe ogony.
Federico Chiesa i Dusan Vlahović sprawili, że we wtorkowy wieczór kibice Juventusu w końcu mogli się uśmiechnąć. Drużyna Massimiliano Allegrego po 37 (!) dniach wygrała mecz. Po porażkach z Napoli (1:2) i Lazio (0:1) oraz remisach z Atalantą (2:2) i Genoą (0:0) Juventus ograł u siebie Lazio 2:0 w półfinale Pucharu Włoch i jest o krok od awansu do ósmego finału w ostatnich 10 latach.
- Chcieliśmy wygrać i wygraną wyszarpaliśmy. To zwycięstwo doda nam pewności siebie - powiedział po meczu Allegri. - Wszyscy bardzo tego potrzebowaliśmy. Zawodnicy, trener oraz kibice. Ten wieczór był nam niezbędny - dodał Chiesa, który tak samo jak Vlahović opuszczał boisko przy wiwatujących na stojąco trybunach Allianz Stadium.