Jest chętny na Fernando Santosa! Posada już czeka

Fernando Santos od początku stycznia jest trenerem Besiktasu Stambuł, ale zespół pod jego wodzą nie radzi sobie najlepiej. Według tureckich mediów władze klubu zastanawiają się, czy w lecie nie pożegnają Portugalczyka. 69-latek nie ma jednak wielu powodów do zmartwień, ponieważ w kolejce mają czekać już kolejni chętni. Chodzi o europejską reprezentację, która zastanawia się nad zwolnieniem obecnego selekcjonera.

Fernando Santos od stycznia do września 2023 roku był selekcjonerem reprezentacji Polski, ale został zwolniony po zaledwie sześciu meczach. Portugalczyk długo nie czekał na kolejną posadę i już w styczniu 2024 roku objął Besiktas. W klubie ze Stambułu nie robi jednak świetnych wyników - po 14 meczach ma na koncie tylko siedem wygranych, dwa remisy i pięć porażek. Władze klubu myślą więc, czy w lecie nie pożegnać leciwego szkoleniowca. 

Zobacz wideo Siatkarze PGE GIEK Skry Bełchatów walczą o play-offy. Mateusz Poręba: Sprzyja nam los

Fernando Santos trafi do kolejnej reprezentacji? Turcy przekazują zaskakujące wieści

Besiktas Santosa zajmuje dopiero czwarte miejsce w ligowej tabeli i nadal musi bić się o prawo gry w europejskich pucharach. Władze klubu nie mają więc powodów do zadowolenia, ale turecki "Takvim" informował, że Portugalczyk będzie pracował w Stambule co najmniej do końca sezonu. Dopiero po zakończeniu rozgrywek zarządzający mają podjąć decyzję w sprawie jego przyszłości. Kontrakt trenera wygasa w czerwcu 2025 roku. 

Niewykluczone, że 69-latek zostanie zwolniony, ale raczej nie ma powodów do niezadowolenia. To samo źródło poinformowało, że po odejściu może znów zostać selekcjonerem reprezentacji Grecji. "Władze Greckiej Federacji Piłki Nożnej uważnie śledzą przyszłość Fernando Santosa i rozważają skontaktowanie się z portugalskim trenerem w nadchodzących tygodniach" - czytamy. 

Santos pracował już w greckiej kadrze w latach 2010-2014 i wprowadził ją do ćwierćfinału Euro 2012 oraz 1/8 finału mistrzostw świata w 2014 roku. Łącznie poprowadził Hellenów w 49 spotkaniach, z których wygrał 26, zremisował 16 i siedem przegrał. Później objął reprezentację Portugalii, z którą pracował do 2022 roku, a następnie Polskę

W Grecji Fernando Santos miały zastąpić Gustavo Poyeta, który nie zdołał wprowadzić reprezentacji na Euro 2024. Kontrakt Urugwajczyka obowiązuje do końca maja, ale władze greckiej federacji raczej nie mają zamiaru go przedłużać. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.