Ależ wpadka! Stroje kadry Niemiec przywróciły pamięć o najczarniejszych stronach historii kraju

Reprezentacja Niemiec rozpocznie 14 czerwca zmagania na Euro 2024. Przed tym wydarzeniem wszystko musi być doskonale przygotowane, aby nie zaliczyć żadnej wpadki. Taka właśnie przydarzyła się tamtejszej federacji, która przeoczyła szczegół przy produkcji strojów. Dziennikarz Tobias Huch zwrócił uwagę na to, że jeden z numerów na koszulach jest podobny do... symbolu, który charakteryzował zbrodniczą formację założoną przez Adolfa Hitlera.
SOCCER-FRIENDLY-FRA-GER/REPORT
Fot. REUTERS/Benoit Tessier

Reprezentacja Niemiec jako gospodarz Euro 2024 ma zagwarantowany udział w imprezie. Tym samym nie musiała rywalizować w eliminacjach, przez co ostatni mecz "o stawkę" rozegrała na MŚ w Katarze. Piłkarze Hansiego Flicka zaprezentowali się jednak fatalnie i nie wyszli nawet z grupy. Niespełna rok później po kompromitującej porażce z Japonią (1:4) selekcjoner stracił pracę, a zastąpił go Julian Nagelsmann. Choć drużyna pod jego wodzą odżyła, to nie uniknęła wpadek. Podczas marcowego zgrupowania wygrała jednak dwa wymagające spotkania z Francją (2:0) oraz Holandią (2:1), co może dobrze wróżyć przed zbliżającymi się ME.

Zobacz wideo ŁKS Commercecon Łódź wyrównał stan rywalizacji w ćwierćfinale TAURON Ligi. Zuzanna Górecka: Doświadczenie wzięło górę

Fatalny błąd niemieckiej federacji. Błyskawicznie zablokowana sprzedaż koszulek

Na rozpoczęcie wydarzenia Niemcy zagrają ze Szkocją, a następnie zmierzą się jeszcze w grupie z Węgrami oraz Szwajcarią. Do startu Euro pozostało nieco ponad dwa miesiące, natomiast nie ma wątpliwości, że wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Tym samym sponsor techniczny reprezentacji Adidas przedstawił niedawno model strojów, w których piłkarze mieliby występować w turnieju. I wywołał on niemałą burzę.

Dziennikarz Tobias Huch zwrócił uwagę na to, że numer 44 jest łudząco podobny do symbolu SS, który charakteryzował zbrodniczą formację "Schutzstaffel" założoną przez Adolfa Hitlera. Firma błyskawicznie zareagowała na ten incydent. "Niemiecka Federacja Piłkarska (DFB) i jej partner 11teamsports są odpowiedzialni za projekt nazwisk i numerów. Zablokowaliśmy personalizację koszulek w naszym sklepie internetowym" - przekazał rzecznik Adidasa Oliver Brueggen, cytowany przez "Bild".

"Pracownikami naszej firmy są ludzie z ok. 100 krajów. Nasza firma promuje różnorodność i integrację, ale sprzeciwiamy się ksenofobii, antysemityzmowi, przemocy i nienawiści w jakiejkolwiek formie. Wszelkie próby promowania marginalizujących poglądów nie są przez nas akceptowalne i stanowczo zaprzeczamy wszelkie sugestie, że było to naszą intencją" - dodano.

Jak zatem doszło do tak niefortunnej pomyłki? DFB zaznacza, że sprawdziła każdy numer, a następnie wysłała je również do przeglądu UEFA. Wszystkie uzyskały potrzebną aprobatę. "Żadna z zaangażowanych stron nie widziała podobieństwa symboliki narodowego socjalizmu podczas opracowywania projektu koszulki. Sama publiczna dyskusja wystarczy, abyśmy zainicjowali proces zmian" - podsumowano w oficjalnym komunikacie.

Euro 2024 rozpocznie się już 14 czerwca, natomiast Niemcy zagrają wcześniej dwa spotkania towarzyskie. Najpierw zmierzą się z Ukrainą (03.06), a następnie z Grecją (07.06).

Więcej o: