Aż trudno uwierzyć, że to się dzieje w klubie I ligi. Reality show na żywo. Kibice: "Banda pajacy"

Zagłębie Sosnowiec notuje katastrofalną rundę wiosenną. Udało się zdobyć zaledwie dwa punkty i strzelić tylko jednego gola. Trener Alaksandr Chackiewicz nie ma kontroli nad szatnią. Zimowe transfery okazały się ogromnymi rozczarowaniami i niewypałami. Padają komentarze, że kibicom Zaglębia zafundowano reality show na żywo. Sami fani drużyny z Sosnowca mają dosyć tak słabych wyników i sytuacji w Fortuna 1. Lidze.
Zagłębie Sosnowiec nie wygrało od końca września. Kibice są wściekli
Twitter (Screen)/@LukaPawlik

Zagłębie Sosnowiec od dłuższego czasu zajmuje ostatnie miejsce w Fortuna 1. Lidze. W tej chwili ma 13 punktów na koncie, do bezpiecznej pozycji traci 12 punktów, a do końca sezonu zostało dziewięć kolejek. Sosnowiecka tragedia trwa od października, ale tragikomiczny okres zaczął się w połowie stycznia, kiedy władzę przejął Rafał Collins i rozpoczęła się seria wątpliwych transferów i zatrudnień.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Kibice mają dość sytuacji w Sosnowcu

Ostatni mecz Zagłębie Sosnowiec wygrało 27 września, czyli ponad pół roku temu. Wówczas udało się zwyciężyć z Gryfem Wejherowo w Pucharze Polski 3:1. Od tego czasu zwycięstwo jest czymś nieosiągalnym w Sosnowcu.

W celu walki o utrzymanie miasto sprzedało za niewielkie pieniądze Rafałowi Collinsowi 0,74 proc. udziałów, ale to wystarczyło, by przejął władzę w pionie sportowym. Zatrudnił dwóch Białorusinów - Alaksandra Chackiewicza jako trenera i Michaiła Zalewskiego jako dyrektora sportowego, ale ich praca nie przynosi żadnych efektów. Wręcz przeciwnie - jest jeszcze gorzej, skoro sam Chackiewicz przyznaje, że to piłkarze ustalają taktykę na mecz i jednocześnie prosi dziennikarzy o wysłanie mailem swoich propozycji poprawy sytuacji.

Transfery zimowe do Zagłębia to w dużej mierze zasługa relacji biznesowych Collinsa z szefami ukraińskiej agencji sportowej ProStar, która poleciła Chackiewicza. Agencja także pomogła ściągnąć Artem Suchockiego, który był bez klubu ponad 1,5 roku. W sumie ściągnięto czterech ukraińskich piłkarzy, wszystkich powyżej 30. roku życia. Jakość trzech z nich jest wątpliwa. Do tego testowano syna trenera, Artema Chackiewicza, który przeważnie grał na jeszcze niższych poziomach rozgrywkowych.

Wiosną Zagłębie zagrało sześć meczów, strzeliło jednego gola, dwa spotkania zremisowało, straciło aż 11 goli, z czego osiem w dwóch ostatnich starciach. Czarę goryczy przelała domowa porażka z GKS-em Katowice 0:4. Wtedy kibice nie wytrzymali, skandowali hasła wymierzone w piłkarzy Zagłębia, przemawiały przez nich złość i frustracja. Patrząc jednak na sytuację sportową, organizacyjną i wizerunkową zespołu, nie ma co im się dziwić.

"Banda pajacy, idźcie do normalnej pracy" - dało się usłyszeć z trybun stadionu w Sosnowcu.

Do tego była rozmowa kibiców z piłkarzami. "Mam wrażenie, że już nic nie da" - komentował Luka Pawlik z goal.pl.

Z kolei Szymon Janczyk z weszlo.com jako głównych odpowiedzialnych kryzysu wskazuje prezydenta miasta i Collinsa. "To jest standup. Prezydent Arkadiusz Chęciński razem z działaczami Zagłębia Sosnowiec i Rafałem Collinsem zafundowali nam piłkarskie reality show. Emerytowani Ukraińcy bez kolan na boisku, trener nie wie, jaka była taktyka na mecz, bo piłkarze sami sobie ustalili" - stwierdził.

Mimo fatalnych wyników frekwencja w Sosnowcu nie jest zła, bo co mecz jest kilka tysięcy kibiców na trybunach, a stadion może pomieścić maksymalnie 12 tys. kibiców.

Wszystko wskazuje na to, że Zagłębie spadnie do 2. Ligi. Władze Sosnowca szukają nowego inwestora. W przetargu bierze udział Rafał Collins, który chciałby mieć więcej udziałów w klubie.

Więcej o: