Do startu mistrzostw Europy w Niemczech zostały niespełna trzy miesiące. Znani są już niemal wszyscy uczestnicy turnieju finałowego - o ostatnie miejsce w fazie grupowej walczą Polska z Walią. Zespoły, które nie walczyły w barażach i były już od dłuższego czasu pewne gry na mistrzostwach, w marcowej przerwie reprezentacyjnej grały w meczach towarzyskich. We wtorek 26 marca doszło do kilku hitów.
Jednym z ciekawiej zapowiadających się spotkań była rywalizacja Anglii z Belgią. Pierwszy gol padł już w 11. minucie spotkania. Wówczas fatalny błąd popełnił Jordan Pickford, który wznawiając grę, wybił piłkę prosto pod nogi rywala. Tilemans wykorzystał błąd i trafił na 1:0.
Sześć minut później Anglicy otrzymali rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Ivan Toney. Chwilę później mogło być 2:1, jednak sędzia odgwizdał pozycję spaloną i sędzia nie uznał bramki Bowena.
W 36. minucie Tilemans strzelił drugą bramkę dla Belgów i ich prowadzenie utrzymywało się niemal do końca meczu. Anglikom udało się zremisować rzutem na taśmę. W 95. minucie Jude Bellingham strzelił na 2:2, a chwilę później sędzia zakończył mecz.
Oprócz meczu Anglików doszło także do ciekawych starć m.in. z udziałem Niemców czy Hiszpanów. Gospodarze mistrzostw Europy wygrali 2:1 z Holandią po golach Mittelstadta i Fuelkruga, a Hiszpanie zremisowali 2:2 z Brazylią. Z kolei reprezentacja Portugalii przegrała 0:2 ze Słowenią.