Na konferencji prasowej reprezentacji Brazylii dziennikarze zapytali Viniciusa Juniora o rasizm na stadionach. - To coś bardzo smutnego. Takie rzeczy dzieją się tutaj każdego dnia, w każdym meczu. Ale ten problem pojawia się również na całym świecie. W przeszłości obelgi rzucano też w kierunku mojego ojca. Przepraszam. Chciałbym po prostu móc skupić się na piłce, robić wszystko, co najlepsze dla mojego klubu i rodziny i nigdy nie widzieć cierpienia czarnoskórych ludzi - odpowiedział zawodnik Realu Madryt i rozpłakał się przy mediach. To nie spodobało się legendzie reprezentacji Paragwaju.
Media pisały nawet, że cała sytuacja była ustawiona. Nie brakowało również głosów współczucia dla zawodnika Realu Madryt oraz krytyki i kolejnych obelg. Głos zabrał Jose Luis Chilavert, ale jego wypowiedź trudno nazwać krytyką. Paragwajczyk po prostu wyraził swoją wściekłość w niewybrednym komentarzu.
"Chleba i igrzysk. To on jest pierwszy do obrażania i atakowania rywali" - napisał o Viniciusie były zawodnik m.in. Realu Zaragoza. Następnie zwrócił się do niego jeszcze ostrzej. "Nie bądź ped***m. Piłka nożna to sport dla mężczyzn" - zakończył Chilavert.
Oczywiście słowa Paragwajczyka nie zostały dobrze przyjęte. "Żałosna reakcja" - pisze "Mundo Deportivo" i podkreśla, że Chilavert w takim wpisie odwołuje się do "przestarzałej męskości" i z pewnością wywoła wiele dyskusji w świecie futbolu. "Godna pożałowania wiadomość" - określa zachowanie Paragwajczyka kataloński "Sport". Z kolei "AS" pisze o "żałosnym ataku".
Skandaliczne słowa Chilaverta łatwo obnażyć jego zachowaniami z przeszłości. Sam w 2002 roku potępiał zachowanie prezesa Strasbourga Patricka Roisy'ego, który używał wobec bramkarza rasistowskich zwrotów. Hiszpański "AS" donosił wówczas, że w kierunku Paragwajczyka padały hasła, że "pochodzi z republiki bananowej".