Międzynarodowy skandal w Europie. Naprawdę tak potraktowali flagę rywala!

Do wielkiego skandalu doszło w trakcie piątkowego meczu towarzyskiego Armenii z Kosowem (0:1). Gospodarze chcieli najprawdopodobniej okazać wsparcie Serbii, która pozostaje w konflikcie z ich rywalami i wykonali dość skandaliczny gest. Zadrwili z Kosowa i zagrali z koszulkami z nieco przerobioną flagą kraju przeciwników. Na tym jednak nie poprzestali, co wywołało jeszcze większe kontrowersje.

Kosowo ogłosiło niepodległość 17 lutego 2008 roku. Tę decyzję pozytywnie przyjęła większość krajów Unii Europejskiej, a także Stany Zjednoczone. Przeciwna rzecz jasna była Serbia, która wciąż uważa, że Kosowo jest częścią jej kraju. Nowego państwa nie uznała też Armenia. Władze stoją po stronie Serbii i często okazują jej wsparcie. Nie inaczej było w piątkowy wieczór. Piłkarze Ołeksandra Petrakowa najprawdopodobniej celowo dopuścili się dość kontrowersyjnego czynu, o którym pisze cały świat. 

Zobacz wideo Ekspert przestrzega przed meczem z Walią. "Rzucą się na nas"

Reprezentacja Armenii wywołała spory skandal. Tak uderzyła w Kosowo. W sieci zawrzało

Tego dnia rozegrano mecz towarzyski między Armenią a Kosowem. I już na początku kamery wychwyciły jeden szczegół. Podczas odśpiewania hymnów operator zrobił zbliżenie na koszulki gospodarzy i widać na nich było dwie flagi - Armenii i Kosowa. Problem w tym, że druga z nich była odwrócona do góry nogami. Niewykluczone, że właśnie w taki sposób drużyna Petrakowa chciała opowiedzieć się po jednej ze stron konfliktu.

Na tym jednak nie koniec. Po przerwie zawodnicy Armenii wyszli w nieco zmienionych koszulkach. Nakleili bowiem czerwoną kartkę na flagę Kosowa i ta nie była już widoczna na ubraniach. Takie zachowanie Ormian wywołało spore poruszenie w sieci. Niewykluczone jednak, że wpadkę zaliczył producent strojów, a Armenia próbowała naprawić błąd i po prostu zakleiła flagę. Użytkownicy X nie wierzą jednak w tę teorię. 

"Jeśli Armenia nie uznaje tego kraju, to po co w ogóle zaplanowała z nim mecz towarzyski?", "Tak się dzieje, gdy organizujesz spotkanie, nie myśląc o kwestiach geopolitycznych", "To wielki skandal" - grzmieli użytkownicy X (dawniej Twitter).

Po stronie Ormian stanął z kolei serbski portal kurir.rs. "Skandal na meczu fałszywego Kosowa. Ormianie odwrócili flagę i wtedy była piękna" - podkreślali dziennikarze. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Kosowa 1:0. Już w 25. minucie drogę do siatki znalazł Milot Rashica. 

Konflikt Serbii i Kosowa trwa

To nie jedyny skandal, do jakiego doszło w ostatnim czasie w związku z napięciami geopolitycznymi. Dużo mówi się też o kontrowersjach z losowania grup eliminacji do mistrzostw Europy w piłce ręcznej. Pierwotnie Serbię i Kosowo umieszczono w jednej grupie, na co błyskawicznie zareagował jeden z działaczy EHF. Losowanie zostało powtórzone, gdyż rywalizacja pomiędzy oboma krajami nie jest dozwolona przez Europejską Federację Piłki Ręcznej (EHF).

Napięcia polityczne na linii Kosowo - Serbia są bardzo silne. Obywatele obu państw często uciekają do przemocy. Tak było m.in. we wrześniu 2023 roku. Wówczas trzech Serbów zabiło kosowskiego policjanta. W odwecie kosowskie służby odpowiedziały ogniem i zastrzeliły napastników. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.