Tydzień temu mecz: Trabzonspor - Fenerbahce SK (2:3) zakończył się wtargnięciem na boisko pseudokibiców. Piłkarze musieli bronić się przed nimi, prezentując umiejętności rodem ze sportów walki. - Na murawie rozpętał się istny chaos. Służby porządkowe nie były w stanie zatrzymać intruzów, którzy dążyli do konfrontacji z przedstawicielami Fenerbahce SK, w tym zawodnikami. Jeden z intruzów podbiegł do Dominika Livakovicia i uderzył go w głowę. A Mert Muelduer musiał uciekać przed chuliganem ścigającym go z chorągiewką z narożnika - pisał Sport.pl.
Fenerbahce SK już zapowiedziało, że rozważa wdrożenie drastycznych kroków. Wydano komunikat, w którym odnajdujmy między innymi takie słowa: "Ocena działań, jakie należy podjąć, w tym wycofania naszego zespołu z Super Ligi, na podstawie wydarzeń, które miały miejsce podczas meczu rozegranego w 17 marca 2024 roku oraz ostatnich wydarzeń w tureckiej piłce nożnej".
Teraz zagraniczne media piszą, że zarząd tureckiego klubu przemyślał poważnie całą sprawę i wyciągnął pierwsze wnioski. Włodarze Fenerbahce SK poważnie rozważają możliwość przeniesienia klubu do innej ligi. W grę wchodzi aż pięć lig: belgijska, holenderska i trzy z czołowej "5" europejskich lig: hiszpańska, włoska i francuska.
- Sprawa jest poważna. Głos zabrał prezydent FIFA. Wezwał do natychmiastowego podjęcia działań. "Przemoc, której świadkami byliśmy po meczu tureckiej Super Lig między Trabzonsporem a Fenerbahce SK, jest absolutnie niedopuszczalna - na boisku i poza nim, nie ma ona miejsca w naszym społeczeństwie. Wszyscy zawodnicy muszą być bezpieczni, aby grać w grę, która przynosi tyle radości wielu ludziom na całym świecie" - pisaliśmy na Sport.pl.
Fenerbahce SK wygrało na wyjeździe z Trabzonsporem 3:2 (2:0) i wciąż jest wiceliderem ligi tureckiej. Ma dwa punkty straty do prowadzącego Galatasaray. Trabzonspor jest trzeci, ale od lidera ma aż 32 punkty mniej!